„Pewnego razu… w Hollywood” może być ostatnim filmem Quentina Tarantino

Mężczyzna w garniturze

Reżyser już w 2016 zaznaczał, że zakończy karierę filmowca, gdy tylko wyprodukuje swój dziesiąty film. Czy teraz słowa te staną się rzeczywistością?

Promując swój najnowszy film Pewnego razu… w Hollywood, Tarantino w wywiadzie dla GQ Australia powiedział:

Myślę, że jeśli chodzi o produkcje kinowe, moja droga dobiegła końca. Chciałbym zacząć pisać książki, czy sztuki teatralne. Dla świata filmu zrobiłem już wszystko, co mogłem.

I chociaż najnowsza produkcja będzie dopiero dziewiątym, a nie dziesiątym filmem reżysera, Tarantino zaznaczył, że nie wie, czy chce dotrzymać obietnicy i skończyć karierę dopiero po kolejnym filmie.

Być może dziesiąty film nigdy nie powstanie, może zakończę karierę teraz, może w trakcie, zobaczymy.

Całe szczęście, że bez względu na to, czy Pewnego razu… będzie ostatnim filmem Tarantino, czy też nie, reżyser ma dalsze plany rozwoju i nie zostawi nas na długo w tęsknocie!

Komentarze

Zapisz się do Newslettera