Paradoks Fermiego – gdzie są kosmici? 👽

paradoks fermiego

Obcy, ufoludki, kosmici – od wielu lat bohaterzy książek i filmów science fiction. Co jakiś czas pojawiają się w relacjach świadków, którzy uważają, że zostali porwani i poddani eksperymentom w statku kosmicznym. Sprawcy tajemniczych kręgów w zbożu i dziwnych zaginięć. Gdzie Oni są, kiedy nie nachodzą mieszkańców Ziemi? Czym jest paradoks Fermiego?

Kosmos jest nieskończony, a ludzie poznali zaledwie jego niewielką część. Choć wydaje się to trudne do uwierzenia, to nasz układ słoneczny jest zaledwie niewielkim okruszkiem w wielkim odkurzaczu. Przywykliśmy do myślenia, że Słońce i Ziemia są centrum wszechświata. Jednak jest to wbrew zasadzie kopernikańskiej, która w skrócie oznacza, że cały kosmos podlega tym samym prawom fizyki. W związku z tym położenie naszej planety nie jest w żaden sposób uprzywilejowane. Na myśl nasuwa się logiczny wniosek: skoro wszechświat jest tak ogromny i wszędzie jest identyczna fizyka, to czy możliwe jest istnienie tylko jednej cywilizacji? 

Kim był Enrico Fermi?

Zanim przejdziemy do sedna sprawy, czyli czym jest paradoks Fermiego, wypada przedstawić sylwetkę osoby, od której nazwiska pochodzi nazwa tego zagadnienia. Enrico Fermi to włoski fizyk teoretyczny, który w 1938 roku otrzymał Nagrodę Nobla za wytworzenie w reakcjach z neutronami nowych pierwiastków promieniotwórczych. Co ciekawe, był jednym z współtwórców pierwszego na świecie reaktora jądrowego oraz bomby atomowej. Jego nazwisko zostało upamiętnione na kilka sposobów. Pierwiastek o liczbie atomowej 100 nazwano fermem, a cząstki subatomowe – fermionami. Z kolei kosmiczne obserwatorium promieniowania gamma GLAST otrzymało nazwę Fermi-GST (Gamma-ray Space Telescope). 

Paradoks Fermiego

Powszechnie uważa się, że pierwszą osobą, która zauważyła wyraźną sprzeczność w kwestii istnienia kosmitów, był nie kto inny jak Enrico Fermi. W 1950 z jego ust padło słynne pytanie “Gdzie Oni są?”. Jeśli założyć, że tylko w Drodze Mlecznej istnieje wiele zaawansowanych cywilizacji, to dlaczego ludzkość nigdy nie znalazła ich śladów w postaci sond, statków kosmicznych czy transmisji radiowych? Wiek wszechświata i liczba gwiazd sugerują, że życie na różnych planetach nie powinno być niczym niespotykanym. Na tym polega paradoks Fermiego – wysokie prawdopodobieństwo istnienia obcych przy jednoczesnym braku jakichkolwiek obserwowalnych śladów ich istnienia. W definicji możemy przeczytać o trzech możliwych przyczynach takiej sytuacji: 

  1. Zaawansowana technicznie cywilizacja jest znacznie rzadsza niż sądzono. 
  2. Metody obserwacji wykorzystywane przez ludzkość są niekompletne. 
  3. Używane metody są błędne i ludzkość poszukuje niewłaściwych śladów. 

Czy istnieje rozwiązanie paradoksu Fermiego?

Najprostszym rozwiązaniem paradoksu byłoby znalezienie dowodów na istnienie pozaziemskiej cywilizacji, nad czym naukowcy pochylają się mniej więcej od 1960 roku. W tym momencie technologia nie pozwala na podróże międzygwiezdne, więc jedynym dostępnym sposobem poszukiwania dowodów jest analiza zjawisk zaobserwowanych z Ziemi. Co to oznacza w praktyce? Możemy odkryć jedynie tych kosmitów, którzy zmieniają swoje środowisko na tyle wyraźnie, by można było to zaobserwować z dużej odległości lub którzy wytwarzają zjawiska łatwe do wykrycia, np. emisje radiowe. Inną możliwością jest odwrócenie ról, czyli odkrycie ludzkości przez ufoludki.  

Kosmici istnieją!

Istnieją teorie, według których kosmici istnieją. Zwolennicy pozaziemskich cywilizacji twierdzą, że ludzie być może nie szukają wystarczająco długo lub zbyt dobrze. Pojawiła się nawet hipoteza kosmicznego zoo – kosmici obserwują Ziemię na takiej samej zasadzie, jak ludzie oglądają zwierzęta w parkach zoologicznych. Jednak największym zainteresowaniem cieszą się teorie spiskowe (np. te dotyczące Strefy 51), zakładające celowe ukrywanie obecności obcych przez rząd, głównie amerykański. Ufolodzy wielokrotnie domagali się ujawnienia dowodów na istnienie życia pozaziemskiego (bezskutecznie).

Kosmici nie istnieją!

I nigdy nie istnieli, co wyjaśnia hipoteza rzadkiej Ziemi. Według niej warunki pozwalające na powstanie życia i jego dalszej ewolucji są bardzko rzadkim zjawiskiem, a nawet unikatowym. Podpiera ją fakt, jakim jest istnienie tylko jednego gatunku na Ziemi, który był w stanie stworzyć cywilizację. Minęły miliardy lat od powstania naszej planety, a tylko ludzie osiągnęli wyższy poziom inteligencji (co mogło być ewolucyjnym przypadkiem).

Inną hipotezą wyjaśniającą nieistnienie pozaziemskich cywilizacji jest teoria o samozniszczeniu inteligentnego życia. Ludzie, poprzez rozwijanie nauki i technologii, walczą wzajemnie o dominację, co prowadzi do całkowitego zniszczenia. Kolejnym czynnikiem wpływającym na rozwój nauki jest pragnienie łatwego życia, co z kolei prowadzi do degeneracji biologicznej i psychicznej. Wizualizacją tej teorii jest Zegar Zagłady, który w symboliczny sposób wskazuje bliskość czynników zagrażających istnieniu ludzkości. Wśród nich znajduje się broń jądrowa, zmiana klimatu, broń biologiczna, maszyny samoreplikujące i geoinżyniernia.

Zobacz też: https://hiro.pl/tatuaze-ktore-celebruja-magie-kosmosu-%f0%9f%92%ab/

Tatuaże, które celebrują magię kosmosu

Komentarze
Rate this post