Nowe badania pokazują, że zakupy podróbek luksusowych marek w 60% dokonywane są celowo

Podrobione torebki

Może to dla niektórych będzie zaskakujące, lecz popyt na podróbki jest naprawdę wysoki.

Zwykle zdawało się myśleć, że kupowanie podróbek było klasyczną sytuacją typu: ktoś zrobił nas w balona. Jednak nowy raport Paryskiej Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) sugeruje, że wcale tak nie jest.

Zgodnie z najnowszymi badaniami opublikowanymi na łamach The Fashion Law, około 60% z dokonanych zakupów podrobionych towarów było transakcjami w pełni świadomymi.

Dane te pochodzą z czasów, w których tworzenie podróbek stało się bardziej wyrafinowane pod względem metod projektowania. Projektowanie coraz to bardziej autentycznych podróbek niestety sprawia, że stają się one coraz bardziej atrakcyjne dla potencjalnych klientów, którzy chcą zaoszczędzić sporo pieniędzy na swoich luksusowych zakupach.

OECD odkryła, że sprzedaż ponad 65% podrobionych produktów opartych na projektach brytyjskich marek była prezentowana klientom wprost – jako podróbka.

To nie są już tandetne zdzierstwa sprzedawane za rogiem ulicy za 20 czy 40 dolarów. Podróbki o wysokiej jakości stały się kuszące, szczególnie dla osób w okolicach 30 roku życia, które dorastały, pobierając nielegalnie filmy, czy muzykę.

Fashion Law wskazuje, że nawet jeśli zostanie zwiększona liczba podjętych działań na rzecz walki z podróbkami, nie wpłynie to na wysoki popyt konsumencki, co stanowi wyzwanie dla marek i organizacji zwalczających podróbki. Ponadto, podrabiane zakupy wcale nie wpływają na sprzedaż produktów oryginalnej firmy.

Zaskoczeni?

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera