Nivea against sun

Wygląda na to, że słońce zostaje z nami na dobre. Kremy przeciwsłoneczne idą w ruch – nikt nie chce przecież wyglądać po wyjściu z plaży jak rak. Nikt, z wyjątkiem dzieci, które nie rozumieją jeszcze, że słoneczna kąpiel może być niebezpieczna dla ich skóry i wyrywają się rodzicom, którzy chcą posmarować je kremem. Marka kosmetyczna Nivea wpadła na świetny pomysł i postanowiła pomóc rodzicom rozwiązać ten problem.

Do tej pory nauczenie dziecka, że krem z filtrem jest niezbędnym rekwizytem na plaży, było nie lada wyzwaniem. Siłowe potyczki, ubieranie od stóp do głów przy 30 stopniowym upale, czy wystawianie dziecka na słońce, tak aby nauczyło się na własnych błędach, nie brzmi najlepiej. Nivea wyszła naprzeciw strudzonym rodzicom i wymyśliła coś, co pomoże im łagodnie przejść przez proces smarowania dziecka kremem przeciwsłonecznym.

A konkretnie stworzyła lalkę, która „spali się” na słońcu, tak jak prawdziwy człowiek. Plastikowi chłopcy i dziewczęta, ubrani w stroje kąpielowe, są narażeni na działanie promieni słonecznych tak samo jak my. Jeżeli dzieci nie będą smarować ich odpowiednim kremem, lalki bardzo szybko staną się czerwone. Maluchy błyskawicznie poznają skutki nieużywania kremu z filtrem i zrozumieją, jak ważny jest on dla naszego zdrowia. I to wszystko bez bolesnych doświadczeń i uczenia się na własnych błędach.

Na razie nie wiadomo, czy Nivea wprowadzi produkt na rynek i będzie go sprzedawać, czy jest to jedynie jednorazowa akcja podnosząca świadomość dzieci i (nie oszukujmy się) ich rodziców. Miejmy nadzieję, że takie lalki pojawią się niedługo w Polsce, a ludzie już od małego będą wiedzieli, czego nie można zapomnieć pakując plażową torbę.

tekst | Aleksandra Barcz

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera