Miasto na 3

#Starówka

 

Długa
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/piekne_miasto_gdansk_czesc_2_115371.html

Stare miasto to w zasadzie jedna ulica, ulica Długa. Rzeczywiście, nazwa dosyć adekwatna, innym pasującym epitetem może być też “droga”. Znajdziecie tu kiepskie knajpy, sklepy z bursztynem, bazarowe stoiska (tańczące myszki mickey nadal królują) i jeszcze więcej bursztynu. Jeżeli już musicie, przejdźcie szybko do Długiego Targu, cyknijcie szybką fotę z Neptunem i miejcie to z głowy.

Jeżeli uda Wam się przedrzeć przez tabuny turystów aż do motławy polecam przejść się na Wyspę Spichrzów. Tam wśród ceglanych ruin, popijając tanie wino z miejscowymi skinami możecie w końcu poczuć klimat miasta.

 

#Forty

forty
http://www.nextur.pl/o/atrakcje/opis/forty-napoleonskie/11510

Zabytkowe Forty Napoleońskie to miejsce-legenda,  które wychowało dużą część moich rówieśników. Jeszcze parę lat temu tętniło życiem, służyło jako schronienie gimbazy zagubionej w ucieczce przed policją lub ćpunom chowającym się przed monarem.

Niestety miasto postanowiło przerobić tę klimatyczną oazę na Centrum Hewelianum, reklamujące się hasłem “poznaję, wypoczywam, uczę się”. Doprawdy uroczo, chociaż ciekawiej było, gdy Forty uczyły życia (czytaj : picia jaboli) młodych zbuntowanych. Nie zmieniła się za to piękna panorama miasta, kolejny punkt z turystycznej listy od odhaczenia. Pamiętajcie tylko żeby uważać na rozrzucone strzykawki.

#Jarmark Dominikański

 

jarmark1
http://galeria.trojmiasto.pl/Oscypki-3732.html?id_imp=78531&pozycja=11

 

jarmark2
http://wiadomosci.wp.pl/query,diabelski%20m%B3yn,szukaj.html?ticaid=11374b

 

Któż nie kocha jarmarków, zatłoczonych ulic, dźwięków katarynek, zapachu oscypka i nagabujących sprzedawców. Ten jeden raz w roku stare miasto zamienia się w odpust na parę ładnych tygodni. Uprzedzam, tylko dla odważnych. W bardzo krótkim czasie możecie wylądować w areszcie pod zarzutem ataku na dziecko, które po raz setny weszło Wam pod nogi.

W tym roku było jeszcze lepiej, miasto postanowiło dodać kolejną niesamowitą atrakcję – tak zwane Gdańsk Eye, co byśmy mogli podziwiać ten burdel na kółkach z wyższej perspektywy.

 

#Galeria Bałtycka

galeria
http://www.cogdziezaile.pl/index.php?n=722

Galeria Bałtycka, Galcia, GjeBe. Jakkolwiek nie nazwać tego molochu, jest to mekka wszystkich mieszkańców Trójmiasta i ,o zgrozo, nie tylko. Znajdziecie tu marki najwyższej klasy, a jeżeli akurat nie chcecie wyglądać jak panna lekkich obyczajów, zawsze można liczyć na niezawodne sieciówki. Towarzyskim spotkaniom sprzyja gwarna strefa gastronomiczna, oferująca w większości śmieciowe żarcie i parę miejsc na elegantsze korpolunche.

Nie chodzi tu przecież tylko o zakupy! Czasami trafi się mały koncert kolęd lub pokaz mody polskiej marki, wybitnej inaczej. W końcu po co korzystać z uroków miejskiej przestrzeni skoro można wpompować całe życie w świątynię konsumpcji.

 

#Absynt

absynt1
http://namonciaku.pl/3miasto/56,113059,14128420,W_teatrze_,,3.html

 

absynt2
http://namonciaku.pl/3miasto/56,113059,14128420,W_teatrze_,,3.html

 

Chociaż o małej powierzchni, wielkie ma serce: Café Absinthe nadaje nocny rytm całemu miastu. Cóż, jest jedynym znośnym klubem w okolicy Gdańska Głównego. Miejsce naprawdę urocze, nie dość że spotkasz tu przede wszystkim pijanych 40-latków, to jeszcze duże prawdopodobieństwo że któryś z nich okaże się Twoim rodzicem. Ponadto panuje tu dość ciekawy zwyczaj, parkiet jest od bycia zatłoczonym a bar do tańczenia. Spoglądając w górę radzę uważać, tam może szaleć Twoja mama!

#Gdynia

seatowers
http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=1028429

No niestety, Trójmiasto to nie tylko historyczny Gdańsk i imprezowy Sopot. Istnieje też trzecia strona medalu, Gdynia. Jaka? Hmm, no właśnie ciężko stwierdzić.

W Gdyni jest bulwar, nowo wyremontowany dworzec (zaopatrzony w restaurację McDonald!) oraz punkt, widoczny zapewne nawet z satelity, Sea Towers. Jeżeli nie macie gustu, a pieniędzy wręcz przeciwnie, to śmiało, kupujcie apartament z widokiem na morze i pobliskie hale targowe. Jeżeli Was nie stać, nie martwcie się, kiedyś na pewno trafi się okazja, żeby wpaść tam na aftera posypanego cukrem pudrem na 38 piętrze. Nie mają klubów to muszą sobie jakoś radzić, biedni Gdynianie.

 

#Monciak

 

monciak
http://kontakt24.tvn24.pl/artykul,tak-sie-bawi-irlandia-w-sopocie-monciak,354010.html

Prawdziwa perełka na sam koniec.

Zaprowadzi Was aż na samą plażę, ale pewnie i tak nie znajdziecie tam miejsca. Idźcie więc od razu do któregoś z pubów, czy klubów, gdzie wydacie miesięczną pensję + wszystkie oszczędności z komunii. Zapewne będą Was przy tym zaczepiać starzy wyjadacze sopockiej gastronomii albo młode dziunie szukające miłości, w każdym tego pojęcia znaczeniu.

Ważna informacja: przy jakichkolwiek płatnościach pojęcie waluty jest tu traktowane dosyć elastycznie. Jeżeli wytrzymacie do rana, podążajcie za tłumem na plażowy after, gdzie wywieje Was za wszystkie czasy, a i tak wrócicie za kilkanaście godzin bo przecież nie macie w Trójmieście nic lepszego do roboty.

 

Tekst | Mery Świerblewska

Komentarze
Miasto na 3
Oceń artykuł