21 września ukazała się jej debiutancka płyta Melancholia, choć z Martą Bijan mogliście poznać się już nieco wcześniej, gdy kilka lat temu pojawiła się w jednym z talent show. Przed Wami nasza rozmowa z Martą. Trochę o uczuciach, trochę o melancholii i muzyce, która dorastała razem z nią.
Marta, na Twój debiutancki album musieliśmy chwilę poczekać, a dokładnie 4 lata od momentu, gdy zajęłaś drugie miejsce w programie X Factor. Co się działo przez ten czas, od finału programu, do premiery?
Czekałam, aż skończą się wszelkie procesy związane z powstawaniem płyty, które przeciągały się w czasie, a nie były zależne ode mnie. Poza tym zaczęłam studia filmowe i uczyłam się samodzielnego życia w Warszawie.
Część utworów z płyty Melancholia, poznaliśmy jeszcze na długo przed premierą, ale są też na niej zupełnie nowe utwory. Czy można powiedzieć, że materiał na płytę dorastał razem z Tobą?
Dokładnie tak było. Nie bez powodu umieściłam je na albumie w kolejności ich powstawania. Jest spora różnica między utworami na początku tracklisty a tymi na jej końcu, zarówno w warstwie tekstowej, jak i aranżacyjnej.
HIRO Technologia. Porównanie Sonos ACE i AirPods Max.
https://www.instagram.com/p/Bmn9EdWBfdx/?taken-by=marta_bijan
Płyta uderza dużą autentycznością warstwy lirycznej: opowiadasz na nich o uczuciach, o których często trudno się mówi. Czy inspiracją była autobiografia?
Na razie nie zdarzyło mi się napisać piosenki, która nie byłaby o mnie i o tym, co czuję. Melancholia to bardziej mój 7-letni muzyczny pamiętnik niż muzyczny album. Ciekawi mnie, czy tak będzie zawsze. Czuję, że wyrzuciłam z siebie najbardziej intymne myśli, a moje kolejne płyty będą tworzone bardziej świadomie, z myślą o całości.
Skoro o uczuciach mowa, czy nie jest dla Ciebie trochę smutnym fakt, że w naszym społeczeństwie coraz mniej mówi się o prawdziwych emocjach, a coraz więcej nakłada się mask?
Oczywiście, że jest. I dużo więcej takich smutnych faktów zainspirowało mnie do napisania m.in. Lotu na Marsa czy Nie potrafię.
Mamy już jesień, a więc melancholijny sezon w pełni. Czy mogłabyś polecić naszym czytelnikom 5 filmów, które dopełniłyby melancholijną atmosferę?
- Melancholia von Triera
- Wyznania Nakashima
- Godziny Daldry
- Labirynt Fauna del Toro
- Zwierzęta nocy Forda
Rozmawiała: Klarysa Marczak