Macy Gray w miłosnej piosence o wibratorze

Słuchaliśmy różnych dziwnych piosenek, ale tym razem to Macy Gray wpadła nam w ucho z najnowszym kawałkiem, który w całości dedykowała swojemu wibratorowi B.O.B.-owi.

Na samym wstępie rozwiewamy wszelkie wątpliwości – raper B.O.B. nie występuje gościnnie w soulowym klipie artystki, a skrót w tytule oznacza jedynie: “B stands for battery, O is for operated, B is for better because he’s not complicated”. Teledysk do utworu Gray utrzymany został w konwencji kreskówki dla dzieci, przez co wymowa całej piosenki jest zdecydowanie bardziej urocza niż sprośna.

Można nawet posunąć się do stwierdzenia, że ten kawałek nadałby się na materiał edukacyjny dla dzieciaków wchodzących w okres dojrzewania. Znana z lat 90. Macy Gray trzyma formę!

W klipie widzimy jak tytułowy bohater, z dorysowanymi rączkami, nóżkami i buzią, wędruje uśmiechnięty przez pokój piosenkarki, gdzie momentami dołączają do niego mniejszy wibrator oraz bateria AA. Cudo!

 

tekst | Zuzanna Tomaszewicz

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera