Legenda, której pragną wszyscy

Fender. Jedno słowo, sześć liter i nazwa znana nie tylko zapalonym gitarzystom. Ręczna robota, amerykański oryginał, rzesze fanów, a wśród nich najważniejsi twórcy w historii. Jak to się stało, że jedna gitara tak zrewolucjonizowała muzykę?

Założyciel firmy, Leo Fender, jako pierwszy rozpoczął produkcję gitar elektrycznych i wzmacniaczy na tak szeroką skalę. Nie było to jednak tak proste i oczywiste, jak może się dziś wydawać. Fender na początku wcale nie zajmował się tym, co pozwoliło mu stać się legendą. Zanim założył firmę, zajmował się naprawianiem od­biorników radiowych. W swoim warsztacie stworzył pierwszy wzmacniacz, a za chwilę poszedł o krok dalej i zaczął konstruować gitary. W 1949 roku wypuścił na rynek model, który nie miał pudła rezonansowego. Był to Esquire, co po polsku oznacza tyle, co “Szanowny Pan”. Dwa lata później po­jawił się Broadcaster przechrzczony potem na Telecastera, który właściwie nie zmienił się przez te wszystkie lata.

Najważniejszy w historii Fendera był jednak rok 1954, kiedy to narodził się Stratocaster – najbardziej rozpozna­walny model gitary. Nazwa miała odnosić się do myślenia o przyszłości i na­wiązywać do technologii lotniczej. Pierwsze Stratocastery zrobione były prawie całkowicie z jesionu – klonowy był jedynie gryf – i dostępne tylko w kolorze Sunburst, czyli “przypalanym”. Po jakimś czasie zaczęto też pro­dukować gitary z olchy, a za odpowiednią dopłatą można było wybrać swój własny kolor. Jasnych i prostych dźwięków, które wydawał instrument, nie dało się porównać z niczym innym. Do tego gitara miała opływowy kształt, podwójne wycięcie i kolejny przetwornik oraz mostek typu tremolo. A to sprawiało, że grało się na niej po prostu niesamowicie wygodnie i można było pozwolić sobie na prawdziwą wirtuozerię.

2014-VM-Graphic Inserts-40X40_PN 9941000588

Zamiast country Jimi Hendrix

Stratocaster powstał z myślą o muzykach country. Założenie nie do końca się sprawdziło, bo sięgali po nią także ci, którzy grali też zupełnie inną muzykę. Jak głoszą plotki, wszystko to wina Buddy’ego Holly’ego, który w 1957 roku w programie Ed Sullivan Show poja­wił się właśnie z tą gitarą. To spowodowało, że gitarzy­sta country Bill Carson, z myślą o którym stworzono pierwszy egzemplarz, nagle dorobił się konkurencji w postaci całego światka rockowo-bluesowego.

To grając na Stracie Jimi Hendrix budował status mu­zycznej gwiazdy. I szło mu tak dobrze, że nawet Jimmy Page i Eric Clapton byli pod wrażeniem talentu pocho­dzącego z Seattle muzyka. Nikt nie grał jak on, nikt nie miał takiej techniki i niesamowitych umiejętności wydobywania dźwięków. Hendrix wypróbo­wał różne modele, ale za najważniejszy uważał właśnie Fender Stratocaster. Reszty swoich gitar używał raczej sporadycznie. To dzięki niemu Clapton oraz Jeff Beck porzucili swoje dotychczasowe gitary i pobiegli do sklepu po Stratocastera.

Keith Richards decyduje, Kurt Cobain projektuje

Keith Richards miał w rękach tyle instrumentów, że w końcu mógł z czystym sumieniem wybrać ten, któremu może w zupełności zaufać. „Moim zda­niem to niesamowite, że Leo Fender skonstruował Telefastera już czterdzie­ści lat temu. Według mnie, od tego czasu nie powstało nic równie genialne­go.” – przyznał potem w jednym z wywiadów w 1993 roku. Ten sam model uwielbiał też Joe Strummer, który uważa nawet, że Telecaster został stwo­rzony specjalnie dla niego. Z kolei Steve Cropper na tej gitarze skomponował numery, które przeszły do historii. Nie da się tu też nie wspomnieć o Johnie Frusciante z Red Hot Chilli Peppers, który chwalił się swoim charakterystycz­nym stylem, grając na Jaguarze i Stratocasterze.

W legendzie Fendera pojawia się nawet tak wyrazista postać jak Kurt Cobain. Nie tylko szarpał struny Jaguara, Stratocastera czy Telecastera, lecz także zdarzało mu się je niszczyć na koncertach podczas muzycznych uniesień. Co ciekawe jednak, na początku lat 90. pomagał przy projektowaniu modelu Jag-Stang. Fender odpowiedzialny jest także za powstanie elektrycznej gi­tary basowej. Przed modelem Precission Bass nie było takiego instrumentu.

2014-VM-Graphic Inserts-80x40 Electrics PN 9941000563

Gitara z duszą

Chociaż to Stratocaster jest najbardziej rozpoznawalną gitarą marki, cała reszta też nie jest bez znaczenia. Telecaster jest pierwszą elektryczną gita­rą, która była produkowana seryjnie. Ikoną muzyki grunge stał się Jaguar, Mustanga poleca się niezbyt doświadczonym gitarzystom, rzesze fanów mają Jazzmaster czy Lead Series, a do tego powstało wiele dobrych gitar ba­sowych. Jeśli zapytać jakiegokolwiek gitarzystę o muzyczny szczyt marzeń, z całą pewnością wskaże właśnie na dziecko Leo Fendera.

Rewolucja muzyczna nieco zwolniła, ale Fender jest stale obecny w popkul­turze. W tym roku młodzi artyści zostali poproszeni o wytatuowanie gitar marki. Na różne modele naniesiono niesamowite wzory i kolory, które spra­wiły, że każdy z instrumentów nabrał nowego, oryginalnego charakteru. Nieczęsto robi się tak odważne eksperymenty. Fender to legenda, której ikoną jest Stratocaster, będący najczęściej kopiowaną gitarą na świecie. To jej wizerunek umieszcza się na koszulkach, wykorzystuje w reklamach, pi­sze się o niej książki i uważa za głównego bohatera mokrych snów początku­jących muzyków. W czym tkwi sekret sukcesu Fendera? Jak mówią doświad­czenie gitarzyści – robione ręcznie instrumenty mają po prostu duszę.

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera