Lama łączy ludzi

#1 Luz Maria

http://bit.ly/1suVCVB
http://bit.ly/1suVCVB

Przytłaczająca większość osób za symbol telenoweli uważa emitowany przez telewizję Polsat we wczesnych latach dwutysięcznych tasiemiec „Zbuntowany Anioł”. Jednak to nie Milagros, a Lucecita wprowadziła do zbiorowej świadomości realność takich problemów jak amnezja i sprawiła, że zaczęliśmy rozumieć podstawowe słowa z grupy języków latynoskich. Powłóczyste spojrzenia, gorące wyznania i zaskakujące intrygi – to wszystko składa się na niełatwe losy Luz Marii, które toczą się nie gdzie indziej niż w Limie, czyli stolicy Peru.

#2 Lamy peruwiańskie

http://bit.ly/1xcS6Wk
http://bit.ly/1xcS6Wk

Ludzie dzielą się na miłośników kotów i wyznawców zasady, że tylko pies ma sens. Lama nie dzieli ludzi – nie ma chyba na świecie człowieka, którego nie rozczulałaby puchata głowa i prostolinijne spojrzenie tych zwierząt. Ale niech Was nie zmyli ich pozorna delikatność – w Peru lama oprócz smutnej roli tragarza dobytku i źródła wełny, ma także inne odpowiedzialne zadania. Gdy zachodzi taka potrzeba, pilnuje stada owiec, a jej niedająca się powstrzymać agresja wobec psowatych czyni ją idealnym straszakiem choćby na kojoty.

#3 Liście koki

http://bit.ly/1uRtrGa
http://bit.ly/1uRtrGa

Powszechna w każdym zakątku Peru. Miejscowi żują ją tak samo naturalnie, jak my sięgamy po gumę Orbit. Jest absolutnie wszędzie – robi się z niej herbatę, dodaje do słodyczy (lodów czy ciasteczek), a liście bez trudu można dostać na ulicy. Przyjeżdżając tu, trzeba pokonać opór wynikający z europejskich skojarzeń z tą rośliną (właściwie słusznych, Peru przoduje w smutnych statystykach produkcji kokainy), bo spożywana w formie podstawowej nie ma nic wspólnego z narkotykiem. Pełni także bardzo ważną kulturowo rolę – u nas przybyszów witało się chlebem i solą, tu gospodarz podaje gościom zielone listki. Nie sposób pominąć, że wpływa na prawidłowe funkcjonowanie organizmu w tym trudnym klimacie i bywa afrodyzjakiem.

#4 Klimat

http://bit.ly/1u0gEji
http://bit.ly/1u0gEji

Ostry – to oczywiście subiektywny odbiór, a nie oficjalne dane, bo Wikipedia powie Wam, że równikowy i uraczy jakimiś statystykami. Prawda jest taka, że w ciągu dnia nie ma sensu wychodzić na zewnątrz bez posmarowania się olejkiem, chyba że nie jesteście mocno przywiązani do wyglądu swojej skóry i spieczenie się na czerwono nie napawa Was przerażeniem. Jeżeli jest jednak inaczej – pamiętajcie o jakimś porządnym filtrze. Za to w nocy – o ciepłych kurtkach, odczuwalna różnica temperatur jest tak znacząca, że bez choćby wiatrówki będzie Wam naprawdę bardzo zimno. To, że jesteście z Polski i przetrwaliście niejedną zimę, gdy termometry pokazywały -25 °C, nie ma żadnego znaczenia.

#5 Autobusy

http://bit.ly/1EjL0hI
http://bit.ly/1EjL0hI

Najpowszechniejszy środek transportu, którym dojedzie prawie wszędzie, tanio i w doborowym towarzystwie innych pasażerów. W Peru istnieje blisko tysiąc firm autobusowych, z których większość korzysta wyłącznie z własnych dworców, zamkniętych dla konkurencji, co w praktyce oznacza, że w danym miejscu może być kilka różnych zajezdni. Jakość podróży? Sinusoidalna – albo poruszamy się najnowocześniejszymi pojazdami, których w Polsce nie uświadczyć, albo totalnymi wrakami, wprawiającymi w osłupienie i prawdziwy szok, że naprawdę jeżdżą.

tekst | Dominika Charytoniuk

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera