KUBA DĄBROWSKI. FILM OBYCZAJOWY PRODUKCJI POLSKIEJ.

004777

 

Kuba Dąbrowski zaczął robić zdjęcia jako czternastolatek, 19 lat temu. Fotografował wszystko to, co było wtedy dla niego ciekawe w otaczającej rzeczywistości: kolegów z podwórka, białostockie blokowisko, koncerty, grę w koszykówkę itp. Robił to dalej, gdy zdał maturę, wyjechał studiować socjologię w innym mieście, dostał pierwszą pracę… Dzisiaj jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych fotografów w Polsce, ciągle jeszcze młodego pokolenia. Zawodowo fotografuje, jak sam mówi, „czasem Afganistan, czasem szminki dla Chanel”, ale w dalszym ciągu dokumentuje swoje najbliższe otoczenie.

Wystawa „Film obyczajowy produkcji polskiej” to próba zmierzenia się z gigantycznym zbiorem zdjęć (w dużej mierze analogowych) i ułożenia ich w historię. Wyłania się z nich osobista opowieść o autorze, jego otoczeniu, znajomych, rodzinie, o ulubionych filmach, muzyce i sporcie. Historia ta rozwija się od sceny bójki w szkole podstawowej do zmieniania synkowi pieluchy w aucie, nie jest jednak podana w porządku chronologicznym. Układ zdjęć, sprawiający wrażenie luźnego, otwartego na skojarzenia widza, jest mimo to precyzyjny – o zestawieniu zdjęć decyduje przekaz lub nastrój, czasami sąsiadujące zdjęcia dopowiadają się wzajemnie lub stanowią dla siebie kontrapunkt, przy czym te o największych formatach nie zaznaczają przełomowych epizodów.

Zachęcamy, by widz potraktował wystawę jak film, który przecież nie jest sekwencją osobnych scen, by spojrzał na całość i odszukał w niej własne powiązania. Są tu obecne pewne stale powracające wątki. Z pewnością widz szybko zorientuje się, kto gra role pierwszoplanowe, w których miastach „kręcono” ten film. Zdjęć nie opatrzono podpisem z datą i miejscem, jak to się zwykle robi w przypadku prac dokumentalnych. Zamiast tego niektóre z nich zostały uzupełnione o nagranie audio dopowiadające kontekst. Całości zaś towarzyszy – jak w prawdziwym filmie – ścieżka dźwiękowa składająca się z utworów ważnych dla autora i ulubionych.

U Dąbrowskiego aparat czasem bywa pretekstem do rozmowy, najczęściej jednak jest dyskretny i niewidoczny. Służy do zapamiętania danej chwili, opowiedzenia o czymś, czasem do wspomnienia, jak w przypadku przewijających się przez wystawę/film reprodukcji z ulubionych gazet, ujęć ważnego meczu lub filmu z ekranu telewizora. Ale nie jest najważniejszy – nie ma tu pozowania, nadmiernej kreacji. Jest życie codzienne i osoba fotografa, czyli „podmiot liryczny”. Mnóstwo energii, uczuć, śmiechu i smutków, dorastania i chłopackości, jest też trochę romantycznie i nostalgicznie – czyli wszystko to, co każdy z nas pamięta, choć nie wszyscy mamy to na zdjęciach.

Na wystawie prezentujemy zdjęcia powstałe w latach 1994–2014. Na jednej ze ścian raz w tygodniu pojawiają się zdjęcia z tego, co się zdarzyło w tym czasie: montaż wystawy, wernisaż, spotkanie autorskie, ale także śniadanie z rodziną, ładna pogoda, wyjazd z miasta, odwiedziny kolegi. Nazywamy ten zbiór analogowym blogiem; stanowi w pewnym sensie aktualizację wystawy, jak wpisy na blogu prowadzonym przez Dąbrowskiego od 2005 roku.

“Jestem rówieśniczką bohatera. Pochodzę z innego miasta, bawiłam się na innym podwórku, a w okolicy było trochę wyższe blokowisko. Zamiast deskorolki moi znajomi woleli rolki i rower, ale wszyscy graliśmy w kosza. Potem też było wiele podobieństw i różnic. „Kuba Dąbrowski. Film obyczajowy produkcji polskiej” to w gruncie rzeczy film o koledze lub sąsiedzie, ale też o nas wszystkich, o tym, co pamiętamy i z czym się identyfikujemy. Każdy zobaczy w nim inne znajome momenty i miejsca, uruchomi pamięć i być może po powrocie do domu odkopie swoje zdjęcia sprzed kilkunastu, kilkudziesięciu lat. Tak już jest ze zdjęciami, a także z filmami.” – Joanna Kinowska

kuratorka: Joanna Kinowska
współpraca: Dominika Kucner

Wystawa trwa w dniach: 01.02 – 16.03

 

 

 

Tekst i zdjęcia | Materiały prasowe http://www.zacheta.art.pl/

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera