ksiaze Sound ’75. Joy Division i Dzieci z Dworca Zoo

artysta ksiaze

ksiaze. Sound ’75. Joy Division. Dzieci z Dworca Zoo. Co to ma wspólnego z polską muzyką powstającą w cyfrowym świecie roku 2020? Odpowiedzią jest album ksiaze SOUND 75’. Spokojnie, to nie jest literówka… ksiaze to pseudonim artystyczny Łukasza Mazurkiewicza – twórcy albumu, któremu zadaliśmy kilka pytań.

Kris: Opowiedz o inspiracjach i procesie powstawania płyty SOUND 75’.
ksiaze: Pracę nad albumem zacząłem na początku 2019 i trwały do początków roku 2020.
W międzyczasie słuchałem dużo post-punkowych zespołów takich jak Joy Division czy Molchat Doma i czytałem “Dzieci z Dworca Zoo’” Christiane F. Książka zainspirowała mnie do tego by wokół albumu stworzyć otoczkę estetyczną klubu „SOUND” do którego w latach 70/80 chodziły dzieciaki  z zachodniego Berlina. Te inspiracje najbardziej odbiły się na oprawie graficznej albumu, ponieważ trzon tracklisty tworzą piosenki emo-trapowe, bardziej współczesne, ale do samego klimatu zachodniego Berlina przedstawionego w powieści Christiane F. nawiązują szczególnie brudne gitarowe intro z moimi gitarami, wave’owo-punkowe chaotyczne interludium i ambientowe outro.

Kris: W jakiej formie wydajesz album?
ksiaze: Z każdym nowym release’em albumu staram się też wprowadzić coś nowego, coś zaskakującego, dlatego zdecydowałem się, że tym razem to zaskoczenie wprowadzę przez zmianę fizycznego nośnika. Oprócz preorderów fizycznej wersji albumu, pojawiła się możliwość zakupu limitowanych kaset magnetofonowych. Podoba mi się idea wydawania muzyki na innych nośnikach niż CD, bo chociaż CD jest najbardziej aktualnym i przystępnym współcześnie nośnikiem to słuchanie muzyki z kaset czy winyli to zupełnie inne doznanie. Podoba mi się że zmiana nośnika powoduje zmianę atmosfery słuchania muzyki, to jest wtedy inne doznanie. Kasety mają w sobie ten czynnik undergroundu i nostalgii. Taśma z czasem niszczy się inaczej niż CD. To najbardziej mi pasowało kiedy myślałem o tym albumie. Narkotyczne, smutne i nostalgiczne piosenki idealnie mogła udźwignąć kaseta magnetofonowa.

Kris: Do jakiej tradycji muzycznej nawiązuje Sound ’75?
ksiaze: Chciałem, żeby ta płyta miejscami (w niektórych wypadkach ze strony technicznej nie było to możliwe) była dość spłaszczona i ostra, ponieważ chciałem, żeby sam dźwięk czasami nawiązywał to starej muzyki, bo jednak album nawiązuje do zachodniego berlina i klubu Sound z lat 70/80.

Kris: Jak został wydany album Sound ’75?
ksiaze: Jeśli chodzi o wydawnictwo wersji fizycznej to wprowadziliśmy w Devil’s taki mały projekt jako start up tworzenia labelu wydawniczego i wydajemy teraz moją płytę (cd, kasety, koszulki, bluzy), jak i płytę Nath, o której ostatnio pisaliście z ramienia Devil’s Neighborhood. Jeśli chodzi o cyfrę wydaję na streaming niezależnie, ale też jest to sygnowane nazwą wydawniczą marki (DVSNBH).

Kris: Po co to robisz?
ksiaze: Po co to robie? Nie umiem robić nic innego. Tylko w muzyce potrafię być na tyle konsekwentny, że mogę czuć się dobrze z tym, że cały czas staram się być w toku pracy, że widzę, że coś się zmienia na lepsze.  Ja muzykę robię dla muzyki. Zainspirował mnie swoimi słowami genialny polski kompozytor i muzyk, Tomasz Mreńca mówiąc, że podoba mu się idea kładzenia nacisku na każdy pojedynczy dźwięk. Staram się iść za tymi słowami. Pokazać coś nowego, usłyszeć w tym, co zrobię coś nowego. Angażować słuchacza szczegółem. Robię to, bo to mi sprawia dużą przyjemność, czasem mogę odreagować, czasem mogę przy tym nawet odpocząć.

Linki:
Album na platformach cyfrowych: https://fanlink.to/SOUND75
Instagram: https://www.instagram.com/lilksiaze
Facebook fanpage: https://www.facebook.com/lilksiaze
Twitter: https://twitter.com/lilksiaze
Devil’s Neighborhood: https://devilsneighborhood.com

ksiaze Sound'75

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera