Kreatywność wysoce niepraktyczna

 

#1 LightMan: The World’s Most Versatile Pocket Light

https://www.youtube.com/watch?v=Q2a8DJdn0aQ 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czyli tak naprawdę podręczna latarka. Po co komu taka latarka? Przecież patent na przenośne światło istnieje od 1890 roku i jakoś do tej pory nikt nie narzekał. Jeszcze raz? Od kiedy? No właśnie. Przydałby się jakiś update. Dlatego zamiast ciężkiej, dużej i nieporęcznej latarki Tim Roxas proponuje jej lepszą wersję: lekką, małą i – uwaga, idzie nowe – przyczepną. Niby nic, ale nie musicie już wstawać, żeby zapalić światło, gdy stracicie poczucie czasu i zaskoczy Was ciemność w pokoju. Przecież do swetra macie przypięty niewinny gadżet, robicie „pstryk” i już. Wasze życie staje się trochę mniejszą stratą energii.

#2 Urban Tweeters

http://mocosubmit.com/urban-tweeters/
http://mocosubmit.com/urban-tweeters/

Rayden Design Studio działa w Indiach i tworzy je urocza para Parul i Mooshir, którzy zainspirowali się ćwierkaniem ptaków i postanowili połączyć drób z ceramiką, dorzucając do wszystkiego jakiś porządny konar drzewa. Co wyszło? Zastawa, składająca się z dzbana i czterech kubków. Twórcy obiecują, że pijąc herbatę z ich kubka zamiast takiego z napisem: ,,I love tea”, będziecie szczęśliwsi i bardziej zharmonizowani z naturą. Może poranna kawa z Urban Tweeters sprawi, że polubicie sąsiada, który wpada do Was o 2 w nocy z pytaniem, czy wiecie, która godzina? Może wreszcie będzie mogli mu pomóc? Zafundujcie sobie zen.

 

#3 Brew Candles: Beer-Inspired Aromatics!

http://bit.ly/1xRWGXn
http://bit.ly/1xRWGXn

Generalnie piwo jest niby do picia, ale jak ktoś czuje, że jest na wyższym szczeblu ewolucji i piwo to dla plebsu, może zainwestować w świeczki o zapachu wyskokowego napoju chmielowego. Przyznajcie, że zapach piwa nigdy nie był podstawowym elementem, który Was interesował. Twórcy zaczepnie pytają: dlaczego nie? I teraz proszę, niech zrobi Wam się głupio!

 

 

#4 PRISMLAND: An educational (and adorable) plush toy series

http://kck.st/1z9UXRN
http://kck.st/1z9UXRN

Dobra. Projekt przygotowany przez Primsland wygląda jakby był zabawką dla dzieci i jest zabawką dla dzieci. W zamierzeniu, dzięki tym niby-poduszkom kilkulatki mają się w bezbolesny sposób uczyć geometrii i zasad 3D. Ale jak mówi Dżoana Krupa: HU KERS? Po co Wam przyjaciele, którzy nie łapią, że chcecie zostać sami, nie interesuje Was ich złamane serduszko albo chory kot? Prismland są jak czekolada – nie pytają, rozumieją. Spójrzcie na nie tylko – wyglądają jak coś, co chcielibyście mieć pod ręką!

 

#5 Participatory GumHearts Installation “LOVES”

http://kck.st/1z9V0gh
http://kck.st/1z9V0gh

Romantyzm w wersji dla neurotyka, czyli zdjęcia gum do życia w kształcie serca. Tak, dobrze czytacie – Niizeki Hiromi postanowiła zrobić sztukę przez duże „S” z powyrzucanych na ulicę gum. Spędziła kilka lat na uwiecznieniu czegoś, co wszyscy mijamy z obrzydzeniem, uważając, żeby nie przykleiło się do buta. Najpierw robiła zdjęcie bezrefleksyjnie i nie stosując żadnej selekcji, z czasem szukała już bardzo konkretnych kształtów – serduszek. Zdjęcia gum zostały wydrukowane za pomocą drukarki 3D i stały się elementem wystawy, umieszczanej na szybach. Więc żadnych mostów z kłódkami i tym podobnych kiczowatych pomysłów, wybierzcie się do Nowego Jorku i poczujcie się wyjątkowo.

 

tekst | Dominika Charytoniuk

 

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera