
Klub Smolna nie zamierza zamknąć dekady działalności w jednym urodzinowym weekendzie. Jubileusz potrwa przez cały sezon 2026/2027, a jego kulminacją będzie dziesięć dni wydarzeń w październiku.
Na ogłoszonym dotąd plakacie znalazło się kilkadziesiąt nazwisk, w tym Enrico Sangiuliano, Pan-Pot, Gioli & Assia, Rødhåd, FJAAK, SPFDJ, Anetha, Sam Paganini, Vladimir Dubyshkin, Alignment, Partiboi69, NTO i Oliver Koletzki. Lista jest długa, ale wciąż niepełna. Kolejne wydarzenia i artyści mają być ujawniani w następnych miesiącach.
Warszawski klub świętuje więc tak, jak działa na co dzień: głośno, długo i na kilku scenach.

Klub Smolna świętuje 10 lat: dziesięć dni zamiast jednej nocy
Najmocniejszym punktem sezonu będzie październikowy blok dziesięciu dni jubileuszowych. W oficjalnym kalendarzu Smolnej pojawiła się już między innymi druga noc obchodów, zaplanowana na 24 października. W Basement zagra Enrico Sangiuliano, natomiast program Patio poprowadzą Alinka, Lukas What?! i Mambi Dexter.
Do końca 2026 roku klub zorganizuje również trzy odsłony Smolna Non Stop. Formuła all day, all night rozciąga zwykły rytm imprezy na wielogodzinny program wykorzystujący różne sceny i zakamarki budynku. W jubileuszowym sezonie brzmi to jak coś więcej niż efektowna nazwa. Dekada działalności rzeczywiście domaga się dłuższej opowieści.
Basement przypomni historię, ale nie ugrzęźnie w nostalgii
Scena znana wcześniej jako Main od nowego sezonu funkcjonuje jako Basement. To właśnie tutaj pojawią się artyści od lat zajmujący ważne miejsce w europejskim techno i elektronice, między innymi Enrico Sangiuliano, Pan-Pot, Gioli & Assia, Rødhåd, Sam Paganini, FJAAK i SPFDJ.
Obok nich klub stawia na wykonawców młodszego pokolenia. Nikolina, Bad Boombox, Ueberrest, Juicy Romance czy Indecorum reprezentują szybszą, bardziej bezpośrednią i mniej przywiązaną do gatunkowych granic stronę współczesnej sceny.
Cały plakat wygląda trochę jak line-up festiwalu, który zamiast jednego pola dostał kilka miesięcy i adres w centrum Warszawy. Znaleźli się na nim przedstawiciele techno, house’u, elektroniki live oraz klubowych hybryd, których nie da się uczciwie zamknąć w jednej szufladzie. Są Rikhter, Charlie Sparks i Somewhen, ale też Worakls, Hraach, Trikk, Theo Kottis, Azzecca czy Cristobal Pesce.
Patio przestaje być drugą sceną
Jedna z najważniejszych zmian nie dotyczy konkretnego headlinera. Patio otrzymuje równorzędną pozycję wobec Basement i własną tożsamość programową. Ma być miejscem z osobnymi headlinerami, a nie przestrzenią, do której zagląda się wyłącznie pomiędzy setami na głównej sali.

To ruch istotny dla całego programu. Dwie pełnoprawne sceny pozwalają zestawiać różne tempa, estetyki i publiczności bez tworzenia wrażenia, że jedna z nich jest jedynie dodatkiem. Dają też więcej miejsca artystom, którzy funkcjonują na obrzeżach klasycznie rozumianego techno.
Na plakacie sezonu obok międzynarodowych nazwisk widnieją polscy artyści i rezydenci klubu. W przypadku dziesiątych urodzin ma to szczególne znaczenie. Historia Smolnej nie składa się przecież wyłącznie z wizyt dużych gwiazd, lecz również z regularnie wracających osób budujących lokalną scenę.
Smolna zmienia również sam budynek
Jubileusz będzie widoczny także poza lineupem. Po kolejnych etapach remontu klub ma stopniowo otwierać nowe przestrzenie i inaczej wykorzystywać budynek przy Smolnej 38. Materiały przygotowane na dziesięciolecie pokazują Main, Patio, wejście, korytarze i ceglane przejścia jeszcze przed tym, zanim zostały wypełnione ludźmi. W tym przypadku architektura nie jest neutralnym tłem, tylko częścią tożsamości miejsca.
Zmiany objęły również nagłośnienie. System został dostrojony przez Lio Nassera, aby rozwój programu i przestrzeni miał odpowiednik w tym, co najważniejsze po przekroczeniu klubowych drzwi: jakości dźwięku na parkiecie.
Sezon jubileuszowy potrwa do wiosny 2027 roku
Ogłoszony program obejmuje wydarzenia do kwietnia 2027 roku, ale klub zapowiada następne nazwiska i projekty specjalne. Część wykonawców wróci na Smolną po latach, inni pojawią się przy Smolnej 38 po raz pierwszy.
Dziesięć lat w klubowej rzeczywistości to poważny wynik. Mody, publiczność i tempo miasta zdążą się w tym czasie zmienić kilka razy. Klub Smolna zamiast urządzać sobie pomnik wybiera jednak pełny kalendarz, przebudowę przestrzeni i dwie sceny pracujące na własnych zasadach. Jubileusz zaczyna się od spojrzenia wstecz, ale szybko wraca tam, gdzie klub czuje się najlepiej: na parkiet.