Kawiarnie, w których płacisz, ile chcesz

„Pay What You Want” to ciekawa alternatywa dla tradycyjnego sposobu płacenia. Wchodząc do restauracji, sklepu czy kawiarni, objętych PWYW próżno szukać cen. System polega na indywidualnej wycenie towaru bądź usługi i zaproponowaniu swojej stawki.

Początków inicjatywy należy szukać już 30 lat temu, kiedy to Swami Shantanand Saraswati otworzył pierwszą tego typu restaurację w Kuala Lumpur. Pomysł przetoczył się przez kilka innych miast, jednak prawdziwą sławę zdobył po otwarciu „One World Everybody Eats” w 2003 roku w Salt Lake City. Obecnie właściciele lokali, restauracji czy kawiarni szukają jeszcze atrakcyjniejszego sposobu, by przyciągnąć klientelę. Istnieją miejsca, gdzie za kawę zapłacimy uśmiechem, a herbaty napijemy się zupełnie za darmo. Jeżeli właśnie planujecie wakacyjne wojaże, a nie macie w portfelu milionów, sprawdźcie, gdzie nie tylko dobrze zjecie, ale również nie zapłaczecie po otrzymaniu rachunku.

1

CAFE FIŃSKA, KRAKÓW

Historia krakowskiej kawiarni rozpoczyna się w 2013 roku. Na szczęście opinie, że miejsce, w którym płaci się uśmiechem, nie utrzyma się na bezwzględnym rynku, były mylne. Do Fińskiej możemy zarówno przynieść swoje napoje, jak i „kupić” takowe na miejscu. Herbata kosztuje jeden, a kawa dwa uśmiechy. Ale idea jest głębsza – chodziło o stworzenie miejsca spotkań, starcia poglądów, wymiany doświadczeń, gdzie podstawą będzie wolność słowa.

LENTIL AS ANYTHING, MELBOURNE

Wegetariańska restauracja musiała przejść długą drogę, aby działać na swoich zasadach – propagować bezmięsne jedzenie zupełnie za darmo. Łatwo się domyślić, że taki pomysł nie spodobał się australijskiemu urzędowi skarbowemu. Restauracja silnie manifestuje swoją niezgodę na podziały społeczne, dlatego serwuje darmowe posiłki, z których dziennie korzysta nawet 900 osób. Chętni mogą wrzucić datek do skrzynki na ladzie.

3

DER WIENER DEEWAN, WIEDEŃ

Pakistańska knajpa działa na jednej prostej zasadzie „jesz, ile chcesz, płacisz, ile chcesz”. Każdy klient sam nakłada sobie wybrane dania, a przy kasie zostawia sumę jaką uzna za stosowną. Woda jest dostępna dla każdego, bezpłatnie.

DE PEPER, AMSTERDAM

Przy jednym z głównych traktów miasta znajdziemy restaurację, gdzie każdy gość dostaje duży talerz wegańskiego jedzenia i sam wybiera cenę odpowiednią do swojego budżetu. Skala zaczyna się od 7 euro.

pay_what_you_want_purchase

SOUL KITCHEN, RED BANK, NEW JERSEY

Obiad składający się z trzech posiłków jest przygotowany według tradycyjnych lokalnych receptur. Restauracja posiada swój własny ogródek organiczny, więc mamy pewność świeżości serwowanych dań. Minimalny datek za zamówienie wynosi 10 dolarów, akceptowaną formą zapłaty jest również pomoc w restauracji.

PAS AS YOU PLEASE, KILLARNEY, COUNTY KERRY

Położona w południowo-zachodniej Irlandii restauracja serwuje pizze, sałaty, zupy, za które płacimy tyle, ile uważamy. Dodatkową atrakcją są wyświetlane na restauracyjnej ścianie filmy czarno-białe oraz możliwość wnoszenia własnych napojów alkoholowych.

antycafe

ANTYCAFE, WARSZAWA

I na koniec propozycja z warszawskiego podwórka, dla tych, którzy wakacje planują spędzić w mieście. W kawiarni nie zapłacimy za kawę czy herbatę, a jedynie za czas w niej spędzony (30 minut – 0,40 zł/min za osobę, 31-120 minut – 0,30 zł/min 2 godziny – 0,25zł/ min). Jest przystosowana zarówno dla pracujących, jak i chcących odpocząć czy pograć w gry planszowe.

tekst | Alicja Cembrowska

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera