Jak ocalić kogoś, kogo kochasz, jeśli nie możesz go nawet dotknąć? „Trzy kroki od siebie” to film dla wszystkich kochających wyciskacze łez

Chłopak i dziewczyna siedzący po turecku na dywanie

Przyszła jesień, a razem z nią już wkrótce nadejdą długie jesienne wieczory. Jeśli jesteście fanami filmów, które poruszają i wyciskają łzy nawet z największego twardziela, mamy dla was pewną propozycję!

Film Trzy kroki od siebie (Five Feet Apart) to melodramat w reżyserii Justina Baldoniego, którego możecie znać z roli Rafaela Solanon w serialu Jane the Virgin. Trzy kroki od siebie to jego reżyserki debiut, który szybko zebrał uznanie widzów na całym świecie.

Film opowiada historię Stelli Grant (granej przez Haley Lu Richardson). Stella za chwilę skończy 17 lat i jak każda nastolatka nie odrywa głowy od swojego laptopa i kocha swoich przyjaciół. Jednak to, co wyróżnia ją od innych nastolatek, to jej choroba. Większość życia dziewczyna spędziła w szpitalu, cierpiąc na mukowiscydozę.

Jej życie to długa lista zasad i samokontrola – dzięki nim żyje. Wszystko zostaje poddane wielkiej próbie, gdy na jej drodze pojawia się Will Newman (grany przez Cole’a Sprouse’a). Will również jest pacjentem szpitala. Rodzące się między nimi uczucie kiełkuje, jednak muszą zachować dystans – tytułowe trzy kroki, by nie pogorszyć swojego stanu zdrowia.

Tylko jak to zrobić, kiedy uczucie zaczyna wymykać się spod kontroli? A do tego Will nie chce się leczyć, nie wierzy w życie odmierzane dystansem trzech kroków. To właśnie Stella spróbuje wszystkiego, by zawalczył o życie i zdrowie. Ale czy uda się ocalić kogoś, kogo kochasz, jeśli nawet nie możesz go dotknąć?

Film jest już dostępny na DVD i możecie go kupić tutaj.

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera