Hasztag Royal Family

Są piękni. Na każdym zdjęciu Williama i Kate widzimy nienaganne uśmiechy, idealnie skrojone stroje i perfekcyjnie dobrane dodatki. Nie można zaprzeczyć, że książęca para przyciąga wzrok. Odkąd na świecie pojawili się książę George i mała Charlotte, zainteresowanie życiem królewskiej rodziny osiągnęło apogeum.

Idealna rodzina, o którą walczy każdy człowiek, niezależnie od narodowości i przekonań, uśmiecha się do nas ze zdjęć zamieszczanych masowo w internecie. Co jednak sprawia, że ich życie tak bardzo nas interesuje?

Windsorowie nie mają realnego wpływu na losy swojego państwa. Wielką Brytanią rządzi parlament, na którego czele stoi premier i to on, a nie królowa Elżbieta II, decyduje o losach kraju. Rodzina królewska, posiadająca wielowiekową tradycję i renomę, stała się narodową maskotą Brytyjczyków. Ich losy śledzone są jednak przez fanów z całego świata. Ktoś mógłby powiedzieć, że to jedyna taka rodzina. Czy na pewno? Nie zapominajmy o królewskich rodach Hiszpanii, Holandii czy Szwecji. Ich panowanie nie wzbudza jednak takich emocji.

royal

Pogłoski o kolejnej ciąży księżnej Kate zalały social media. Czy znowu cały świat wstrzyma na chwilę oddech w oczekiwaniu na kolejne Royal Baby? Jeśli tak, to konieczny jest nowy hasztag w mediach społecznościowych, który podkreśli niecierpliwe oczekiwanie i pozwoli spekulować nad imieniem kolejnego brytyjskiego potomka. Rodzina królewska funkcjonuje bowiem jako medialne zjawisko, którego skala rozszerza się coraz bardziej.

To, co przyciąga w Windsorach to, przede wszystkim, ich nierealność. Nierealność, wykreowana przez nich samych na potrzeby zakochanych w nich rodaków. Rodzina królewska stała się marką, wspieraną silnie swoją obecnością w social mediach. Oficjalne profile na Facebooku czy Twitterze obserwują miliony fanów. Udostępniane tam informacje dobierane są tak, by wzbudzić ciekawość odbiorców i „podkręcić” spiralę zainteresowania. Książę i księżna Cambridge zapewniają ciągły ruch na stronach poświęconych ich rodzinie – narodziny George’a i Charlotte, oprócz ekscytacji milionów obserwujących, przyniosły realny zysk – wyceniana na 43 miliardy funtów rodzina królewska warta jest obecnie ponad 56 miliardów i niezaliczone ilości like’ów i tweetów w internecie.

baby

Miło popatrzeć na szczęśliwych ludzi w ich idealnym świecie. Nie zapominajmy jednak, że za fasadą szerokich uśmiechów i perfekcyjnego make-upu, który ukryje zmęczenie świeżo upieczonej mamy, kryje się codzienność, która, mimo że królewska, nie jest wcale taka #super.

 

tekst | Ada Olejnik

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera