Google planuje budowę pierwszego „smart-miasta” w Kanadzie. Jak będzie wyglądało?

Wizualizacja przedstawiająca miasto przyszlosci

Google otrzymało zielone światło, by stworzyć inteligentne miasto w jednym z opuszczonych rejonów Toronto w Kanadzie.

Samojeżdżące autobusy, ocieplane chodniki – to tylko dwa punkty z całej listy atrybutów, jakie ma posiadać futurystyczne, smart miasto. Pomysł na projekt miasta to dzieło Sidewalk Labs, firmy stowarzyszonej z Google i zajmującej się innowacyjnymi rozwiązaniami miejskimi.

Początkowo projekt zakładał budowę miasta na działce o powierzchni ponad 768 tysięcy metrów kwadratowych, jednak grupa nadzorująca – Waterfront Toronto wydała pozwolenie na zagospodarowanie wyłącznie 48 tysięcy metrów kwadratowych.

Co więcej, sam projekt smart-miasta okazał się dość kontrowersyjnych w swoich szczegółach. Jedną z odrzuconych propozycji była ta, by w chodnikach zostały umieszczone czujniki gromadzenia danych z całego miasta, niezbyt przychylnie zostały przyjęte także pomysły podgrzewanego chodnika, czy podziemnego systemu pocztowego.

Do rozpoczęcia budowy miasta jest potrzebna jeszcze formalna ocena projektu oraz konsultacje społeczne, które zaplanowane są na marzec 2020 roku.

Pracujemy nad tym, by zademonstrować integracyjną dzielnicę Toronto, w której można skrócić czas dojazdów do pracy, uczynić mieszkania bardziej przystępnymi cenowo, stworzyć nowe miejsca pracy, czy ustanowić nowy standard życia dla lepszej przyszłości naszej planety – powiedział przedstawiciel Sidewalk Labs.

W 1524-stronnicowej propozycji projektu miasta poza tym, co zostało już wymienione znajdziemy także zapewnienie, że smart-miasto stworzy 44 tysięcy nowy miejsc pracy, a w ciągu trzech do czterech lat miasto będzie mogło być zamieszkane przez około 5000 osób. Firma zadeklarowała także, że smart-miasto zmniejszy emisję gazów cieplarnianych o 89% dzięki innowacyjnym technologiom.

Czytaj również: 9 projektów miast przyszłości

Komentarze
Google planuje budowę pierwszego „smart-miasta” w Kanadzie. Jak będzie wyglądało?
Oceń artykuł