Fish Skateboards x HIRO. Konkurs!

fish skateboards skater na skateparku

Każdy ma swój pomysł na deskorolkę. Nie ma jednego prawilnego stylu czy kodeksu, który definiuje cię jako deskorolkarza. Jeśli masz zajawkę, a jazda na desce dostarcza ci satysfakcji to spełniasz warunki do tytułowania się skaterem.

Jak do tego doszło? Dlaczego skateboarding walczy z etykietką dyscypliny sportowej i używa alternatywnych określeń jak „styl życia” czy „subkultura”? Żeby odpowiedzieć na to pytanie musielibyśmy cofnąć się w czasie do lat 70-tych, kiedy to ekipa surferów z Kalifornii podbiła świat swoim unikalnym podejściem do jazdy. Deskorolka jako przedmiot i forma rekreacji była wówczas znana od wielu lat, ale wielokrotnie sprowadzano ją do aktywności z tej samej kategorii co hula hop – prosta aktywność dla dzieciaków. Dopiero członkowie ekipy Z-Boys przedstawili swój pomysł na unikalną jazdę, dzięki czemu dzisiaj mamy tak swobodne podejście do definiowania kultury skateboardowej.

     Konkurs!  

  “Czym jest dla ciebie deskorolka?”  


Hej!
Mamy dla was konkurs z @fishskateboardsofficial 🛹Do wygrania deska z nowej kolekcji.
Zadania konkursowe:
1. Polub @hiromagazine @fishshateboardsofficial na Instagramie
2. Udostępnij grafikę konkursową na swoim story z oznaczeniem obu firm
3. Wejdź w wyróżnioną relację na Instagramie Hiro, w której znajduje się link do artykułu z pytaniem konkursowym. Odpowiedz w komentarzu.

Na wasze odpowiedzi czekamy od 12.09.20r. od godz. 17:00 do 19.09.20r. do godz. 17:00
Wyniki konkursu pojawia sie na story Hiro Magazine
Good Luck! 🍀


skater

Nowe, bardziej poważne i przyjemniejsze do oglądania podejście skupiało się na freestyle’u, formie dowolnej, która pozwalała rozwinąć skrzydła kreatywności. Z-Chłopaki nie wykonywali sztuczek kojarzonych z wyczynami cyrkowymi jak jazda na jednej nodze czy zrobienie salta przy zejściu z deski. Zamiast tego przenieśli swoje umiejętności surfingowe na asfaltową powierzchnię. Długie i wyciągnięte skręty, dynamiczna jazda z obniżoną postawą ciała, wspomaganie się rękami podczas szorowania po nawierzchni – to wszystko zauroczyło młodzież lat siedemdziesiątych do tego stopnia, że najlepsi reprezentanci ekipy jak Tony Alva czy Stacy Peralta osiągnęli w pewnym momencie status celebrytów.

O tym jak nagła eksplozja popularności wpłynęła na psychikę młodych surferów opowiedziały już liczne publikacje, filmy dokumentalne, a nawet produkcja fabularna „Dogtown and Z-Boys” z 2001 roku. Z samych filmów wiemy, że najciekawszym elementem tej historii wydaje się być postać Jaya Adamsa, członka wspomnianej ekipy, który jako jedyny nie dał się porwać wirowi sławy i pieniędzy. Jay pochodził z trudnego środowiska i stawiał autentyczność i zajawkę ponad wygodne życie. Nie otworzył własnego brandu deskorolkowego, nie brał udziału w zawodach, nie rozdawał autografów. Wolał w tym czasie robić to co sprawiało mu najwięcej przyjemności – jeździć na desce.

Po wielu latach, myśl przewodnia „Jay Boya” jest nadal obecna w mentalności milionów deskorolkarzy z całego świata. Dlatego chociażby obecność skateboardingu podczas igrzysk olimpijskich budzi tak wiele kontrowersji. Jak można zrobić konkurencję sportową ze stylu życia? Okazuje się, że można i powinniśmy patrzeć na tego rodzaju wydarzenia jak na wsparcie budowania zajawki, rozwoju subkultury. Dla wielu osób może to być sygnałem do wyciągnięcia deski ze strychu i przypomnienia sobie jak się odpychało po chodniku. W końcu słynny cytat Jaya Adamsa mówi jasno: „nie stałeś się za stary na jazdę na desce, tylko stałeś się stary bo przestałeś na niej jeździć”. GO SKATE! 

Fish skateboards skater skater Fish Skateboardsskater z deską

Tekst: Piotr Gatys kiedyś znany jako pietia G

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera