døssi – autorka najpiękniejszego debiutanckiego albumu 2022 roku!

døssi – autorka najpiękniejszego debiutanckiego albumu 2022 roku!
fot. Moyka

2 grudnia 2022 roku nocne światło księżycowe ujrzał album døssi zatytułowany „love, let go and love again”. Mimo tego, że pierwsze długogrające wydawnictwo Norweżki ukazało się niemal przed końcem bieżącego roku to przyćmił wszystkie debiuty, które pojawiły się wcześniej. Poznajcie døssi i jej muzyczne opowieści o gołąbeczkach!

døssi – autorka piosenek-ptaków

døssi – autorka najpiękniejszego debiutanckiego albumu 2022 roku!
fot. Moyka

Ingrid Døssland to singer-songwriterka i producentka tworząca w muzycznej stolicy Norwegii – Bergen. Jako døssi opublikowała swoją pierwszą piosenkę w 2018 roku. Po premierze „Girl” zaczęła pojawiać się na norweskich scenach muzyczny, aby od 2017 roku grać solowe koncerty lub wspierać wokalnie swoją przyjaciółkę, Moykę. Rok później artystka wróciła z kolejnym utworem – „Memory Lane”. Pierwsze single delikatnie otworzyły drzwi do powoli powstającego muzycznego świata døssi, do którego w pełni zaprosiła słuchaczy na przełomie 2021/2022 wraz z premierą EPki „bluebirds”, a później albumu „love, let go and love again”.

Staram się stworzyć muzyczne uniwersum, do którego możecie uciec. Możecie odlecieć daleko z moimi piosenkami-ptakami, jeśli tylko chcecie! Mam nadzieję, że sprawią, że poczujecie się bezpiecznymi i kochanymi.

Utwory døssi są przesiąknięte melancholią i marzycielskim klimatem. Zazwyczaj każda z nich skrywa w sobie jedną emocję bardzo wyraźnie uwydatnianą przez szczery głos artystki, zupełnie jakby zostały nagrane zaraz po chwili, która tę emocje wywołała. Teksty Ingrid są bardzo osobiste, czułe i poetyckie. Tworzą przestrzeń pełną jednocześnie smutku jak i nadziei. Można odnaleźć w nich zrozumienie, rozwiązania oraz wsparcie. Wgłębiając się w treść każdego tekstu można poczuć ciepło w sercu, ponieważ tworzą piękną strefę komfortu dla duszy.

Muzykę graną przez døssi można zdefiniować za pomocą następujących gatunków: dream-pop, acoustic, norwegian pop, folk oraz indie pop Wszystko za sprawą minimalistycznego brzmienia gitary akustycznej, pianina, ciekawych sampli i okazjonalnych dźwięków syntezatora, dzięki czemu piosenki artystki mają bardzo przyjemną, harmonijną atmosferę.

Największymi inspiracjami Norweżki są: Sufjan Stevens, Joni Mitchell, Phoebe Bridgers, Bon Iver i Lucy Rose.

Bardzo mnie inspiruje odnajdywanie nadziei w smutnych wydarzeniach i myślę, że zawsze będzie to inspiracją i sposobem na życie. Dobrze jest zmienić coś smutnego w coś pięknego, pisząc o tym piosenki.

Symbolika w utworach døssi

døssi tworzy muzykę delikatną niczym płatki kwiatów i ptasie pióra. Okładki singli, EPki oraz albumu to piękne grafiki przedstawiające właśnie kwiaty oraz ptaki, a w każdym utworze artystki można usłyszeć ptaki: szepty ich skrzydeł, ich delikatne drapanie pazurkami oraz ich urocze pieśni. Nie bez powodu nazywa swoje utwory piosenkami-ptakami:

To bardzo naturalne patrzeć na piosenki jak na ptaki. Piosenka jest pisklęciem… które może latać, gdy jest wypuszczane [jako singiel] lub grane na koncercie, i rośnie, gdy ludzie ją odtwarzają, gdziekolwiek się znajdując. Może to zabrzmieć trochę pretensjonalnie, ale myślę, że to raczej miła myśl.

Wszystkie okładki dla døssi są autorstwa Sary Westergaard Karlsen, artystki pochodzącej z Norwegii. Ilustrują one najczęściej kwiaty, a czasem także ptaki, które odzwierciedlają tekst. Skrywają ukryte pomiędzy wierszami znaczenie które pozwala słuchaczowi wkroczyć w muzyczne uniwersum miłości i smutnych emocji.

W przypadku projektu „love, let go and love again” każda singlowa okładka to kwiat – „time will heal Her” to czysta lilia; „let’s be okay” jest fiołkiem symbolizującym jak delikatna jest miłość; z kolei „last time together/how it ended” są niezapominajkami przypominającymi o obietnicy i o tym, że niektórzy zawsze będą o kimś myśleć mimo końca; „jasmine, darling” to oczywiście rozkwitająca niczym jaśmin miłość; a „bloom/wildflower” to kojarzące się ze słodyczą i radością dziko rosnące kwiatki.

Skoro okładki piosenek zapowiadających nadchodzący album symbolizują poszczególne etapy historii gołąbeczków to okładka całego albumu daje spojrzenie na większe znaczenie całości. „love, let go and love again” przedstawia kwitnące oraz więdnące kwiaty oraz uniesione w locie ptaki. To subtelne ukazanie niekończącego się kręgu miłości – raz kwitnie, gdy wpadamy w stan zauroczenia, a raz więdnie, gdy miłość kończy się nieszczęśliwie i wreszcie odlatujący smutek, gdy próbujemy z nadzieją zacząć od nowa i odpuścić nieudany rozdział.

„love, let go and love again” – debiutancki album artystki

Punktem wyjścia dla albumu było to, że chciałam napisać o odpuszczaniu, niezależnie od tego, czy jest to miłość, epizody, które ukształtowały nas, kim się staliśmy, myśli, wydarzenia, ludzie, przed którymi nie musisz już nieść swoich ciężarów, a nawet więcej powodów, by odpuścić – zarówno dobrych, jak i złych. Naturalnym stało się również wprowadzenie tematu, dlaczego chcesz coś odpuścić. Widziałam album zarysowany w dwóch rozdziałach i zdecydowałam się tak go wydać! W końcu stało się dla mnie bardzo jasne, jak to wszystko dzieje się w kółko. Mam lekką obsesję na punkcie odnajdywania nadziei w rzeczach – i tak też album stał się taki: kochaj, odpuść i znowu kochaj.

Tak døssi opisuje swój debiutancki album „love, let go and love again”. Początkowo znany był jako dwie EPki zatytułowane: „lovebirds pt. 1: love” (premiera: 2 września 2022) oraz „lovebirds pt. 2: let go” (premiera: 11 listopada 2022). Obie części w pełen album (premiera 2 grudnia 2022) spajają dodatkowe utwory „standstill” i tytułowe „love, let go and love again”.

døssi – autorka najpiękniejszego debiutanckiego albumu 2022 roku!
fot. Moyka

To kolekcja opowieści o tak zwanych „zakochanych gołąbeczkach”, która dzieli się na dwa rozdziały (tak jak EPki) – szczęśliwy opowiadający o zakochaniu i nieszczęśliwy mówiący o rozstaniu. Jednak w tej historii można zauważyć, tak jak wspomniała døssi, powtarzający się cykl.

Pierwsze długogrające wydawnictwo døssi składa się z szesnastu piosenek, które są niczym leczący dusze balsam. Jak ptaki, wlatują do serca słuchacza, aby ukoić je i przytulić. Są jak opowieść definiująca blaski i cienie zauroczenia oraz trudną lecz oczyszczającą sztukę odpuszczania.

Debiutancki album Norweżki lirycznie opowiada spójną historię, które zostały ubrane w niepowtarzalne melodie. Każda z piosenek pozostawia słuchacza z inną emocją bądź innymi odcieniami danej emocji. Najbardziej wyróżniającymi się piosenkami są bajkowe „tough love”, magiczne „why would you let me go?”, pełne nadziei „let’s be okay”, rockowe „art of letting go” i wywołujące wzruszenie „how it ended”.

„love, let go and love again” jest przepięknym albumem. To debiutanckie długogrające wydawnictwo prezentuje światu artystkę o niezwykłej wrażliwości, czułą obserwatorkę, utalentowaną autorkę opowieści z wyróżniającym się stylem i pomysłem na swoją twórczość. Te właśnie cechy sprawiają, że album døssi można określić najpiękniejszym debiutem 2022 roku. Wydane w ubiegłym roku „bluebirds” było czymś cudownym oraz świeżym, jednak na „love, let go and love again” muzyka i teksty Ingrid rozkwitły zupełnie jak kwiat, co pokazuje jak z roku na rok artystka rozwija się i zaskakuje. Serdecznie polecam ten album każdemu, kto poszukuje w muzyce prawdziwych oraz czarujących historii.

Koncepcja albumu to cykl miłości, tak jak ja go widzę. Zaczynasz od nowa z czystą, niezbadaną miłością, która w jakiś sposób pozostawi ślad. Czasami musisz porzucić związek lub tylko jego część, pozostawiając starą wersję siebie lub wspomnienia, które kształtują cię w mniej szczęśliwą siebie. Jeśli zostawisz to za sobą i puścisz, rozwiniesz się i poczujesz się znacznie lepiej w przyszłości. Wtedy będziesz mógł znowu kochać – i znowu. To jest sztuka odpuszczania.

Źródła cytatów: spotify.com, wonderlandmagazine.com, instagram.com, welovenordic.de, skandinavien.de, mundopeliculas.tv

Tekst: Matylda Motyl

Zobacz też: girlpuppy – zjawiskowa artystka grająca indie rock!

girlpuppy – zjawiskowa artystka grająca indie rock!

Komentarze
5/5 - (3 votes)