Do x razy sztuka

 

#1 ,,Rozmowy z innymi kobietami” reż. Hans Canosa

rozmowy z innymi kobietaki

Kobieta (Helena Bonham Carter) i Mężczyzna (Aaron Eckhart). Oboje w okolicach czterdziestki, oboje po przejściach. Mają wspólną przeszłość, ale nie widzieli się od wielu lat. Przypadkowe spotkanie na weselu generuje szereg rozmów, które zmuszają ich do zmierzenia się ze wspomnieniami i nie do końca kolorową rzeczywistością.

Film opowiada stosunkowo prostą historię, taką jakich tysiące zdarzają się codziennie obok nas. Wszystko okraszone dawką ironicznego humoru i świetnym aktorstwem.

 

#2 ,,Annie Hall” reż. Woody Allen

annie hall

Flagowy film mistrza wymagającego intelektualnie humoru. Historia neurotycznego komika Alvego Syngera (Woody Allen) i tytułowej Annie Hall (Diane Keaton), ukazująca wszystkie fazy nieudanego związku. Niepowtarzalny klimat Nowego Jorku lat siedemdziesiątych, kopalnia cytatów i kreacje głównej bohaterki, które po latach stały się kultowe. Kto jeszcze nie widział, koniecznie powinien nadrobić.

 

#3 ,,500 dni miłości” reż. Marc Webb

500 dni milosci

Summer Finn (Zooey Deschanel) nie wierzy w miłość. Jest atrakcyjną, wyzwoloną singielką i na pewno nie szuka stałego związku. Tom Hansen (Jospeh Gordon – Levitt), ofiara smutnej brytyjskiej muzyki pop wierzy, że odnalazł w Summer kobietę swojego życia. Szczęśliwe zakończenie? Nie ma mowy, kochani! A na pewno nie w klasycznie romantycznym wydaniu.

Film, który bawi do łez, momentami wzrusza i nie zostawia w człowieku mentalnej pustki zdarza się dzisiaj bardzo rzadko. Chociażby dlatego “500 dni miłości.” naprawdę warto zobaczyć.

 

#4 ,,Pożegnalny Walc” reż. Mervyn LeRoy

pożegnalny walc

Trwa I wojna światowa. Londyńczycy borykają się z ustawicznymi bombardowaniami miasta. Podczas jednego z alarmów młoda tancerka Myra (Viven Leigh) wpada w metrze na przystojnego Roy’a (Robert Taylor). Bohaterowie zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia i niedługo później postanawiają się pobrać. Życie ma jednak dla nich inne plany. Klasyczny, nakręcony ponad siedemdziesiąt lat temu, dramat wciąż wzrusza do łez. Warto zobaczyć, chociażby dla genialnej Viven Leigh.

 

#5 ,,Jeden dzień” reż. Lone Sherfig

jeden dzień

Ekranizacja książki Davida Nichollsa to uroczy, wzruszający obrazek. Historia życia dwójki przyjaciół, Emmy (Anne Hathaway) i Dextera (Jim Sturgess). Od czasu ukończenia studiów, mniej więcej co roku, ich losy przeplatają się ze sobą. Oboje coś do siebie czują, jednak zdają się być permanentnie na innym etapie: emocjonalnym, finansowym, życiowym. Sympatyczna opowieść o związku, który mógłby się wydarzyć (i może nawet udać) gdyby sprawy ułożyły się inaczej.

Gdyby nie naprawdę dobry scenariusz, film mógłby stać się kolejnym sztampowym wyciskaczem łez. Na szczęście dostaliśmy całkiem mądry i naprawdę wzruszający film, który można bez obciachu puścić na spotkaniu ze znajomymi.

tekst | Lena Dzik

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera