Dlaczego masturbacja wśród kobiet jest nadal tematem tabu?

neon ilustracja orgazm

Temat dotyczący każdego z nas: masturbacja. Masturbacja, onanizm, autoerotyzm? Bywa, że samo wypowiedzenie tych słów budzi zażenowanie, zmieszanie czy zawstydzenie, szczególnie wśród kobiet. Edukacja seksualna kuleje w Polsce, co udowodniła nam niedawno akcja Anji Rubik #sexed, która swoją uwagę poświęca między innymi właśnie masturbacji.

Dwudziesty pierwszy wiek, o seksie wiemy coraz więcej, niewiele już tutaj tematów tabu. Masturbacja jest jednak, chociaż częściowo, jednym z nich, bo o ile w przypadku mężczyzn potrafimy zachować otwarty umysł, to gdy mowa o kobietach, jest to wręcz nie do pomyślenia!

Dlaczego kobieca masturbacja wciąż jest tabu?

Od lat pisze się o pozytywnym wpływie onanizmu na nasze ciało, umysł, a nawet relacje w związku. 92 procent kobiet deklaruje, że regularnie TO robi, jest to jednak statystyka, coś anonimowego. Jeżeli chodzi o prawdziwe życie, panie wstydzą się przyznać nawet najlepszej przyjaciółce.

Zobacz także:

Czy orgazm zwiększa odporność? Testujemy wibrator Secret Affair

Skąd bierze się ten wstyd?

Powodów tego zjawiska jest całe mnóstwo. Po pierwsze edukacja seksualna, rodzice nieumiejący poradzić sobie z tym tematem zrzucają problem na szkolnictwo, które jak wszyscy wiemy radzi sobie z tym jeszcze gorzej. To właśnie główną przyczyną jest niewyedukowane społeczeństwo. Zdarzają się przypadki, że dochodzi do rozstania w długoletnich związkach, ponieważ panowie nie potrafią sobie poradzić z tym że partnerka się masturbuje. Mężczyźni nie rozumieją, że onanizm może być między innymi rozładowaniem napięcia, stresu, ale również sposobem poznania ciała, zrozumienia swoich potrzeb, a co za tym idzie lepszych doznań z parterem. Kobiety, szczególnie te w związkach czują się winne, przestają o tym mówić, traktują to jako coś wstydliwego. Zdarza się, że mężczyźni traktują to jako zdradę i swoją osobistą porażkę.

Media i kultura: kto podtrzymuje tabu?

Media i kultura, szczególnie za oceanem również napędza to błędne koło. Każdy z nas widział kiedyś film, w którym występuje scena masturbującego się mężczyzny. Kobiet w takich rolach filmowych raczej nie znajdziecie, chyba że mówimy o pornografii…

Dlaczego warto mówić o autoerotyzmie?

Tymczasem naukowcy udowodnili, że autoerotyzm ma pozytywny wpływ nie tylko na nasze ciało, ale również na umysł. Jeżeli jeszcze Cię nie przekonaliśmy, to przedstawiamy kilka powodów, dla których powinnaś zmienić zdanie!

Problemy ze snem? Endorfiny wydzielane w Twoim mózgu w czasie orgazmu pomogą Ci zasnąć! Co więcej, onanizm jest również swoistym lekiem przeciwbólowym, potrafi między innymi uśmierzyć skurcze miesiączkowe. Masturbacja pozwala nam również pokochać swoje ciało, dotykanie samej siebie naprawdę potrafi podnieść poczucie własnej wartości i sprawić, że spojrzysz na siebie z miłością!

Przestańmy udawać, że tego nie robimy, nauczmy się mówić o naszych potrzebach, co lubimy i co sprawia nam przyjemność. Wspaniałe jest, że kwestia ta zaczyna być coraz częściej poruszana, świadomość społeczeństwa wzrasta, a nam żyję się po prostu lepiej!

Tekst: Dominika Kowalewska


Lubisz nas? Obserwuj HIRO na Google News