Dlaczego kręci nas cosplay?

Dziewczyna w blond peruce ubrana na czarno z łukiem, obok chłopak w zielonej pelerynie z kapturem

Dla niektórych cosplay to dziewczyny w seksownych strojach na największych eventach, dla innych to „mangozjeby”. Cosplay pełen jest stereotypów, ale mimo wszystko ma swoich fanów. 

Cosplay dla przeciętnego Kowalskiego to przebieranie się w bohaterów różnych produkcji – gier, filmów, czy seriali. Część strojów jest tak realistyczna, że zdarzają się przypadki… zatrzymania przez policję z powodu noszonej broni np. katany, które zwykle kończą się zwykłym upomnieniem. Niektórzy stroje szykują samodzielnie, inni wolą kupić gotowe zestawy. Są konwenty, konkursy, wydarzenia. Ale co tak naprawdę kręci samych cosplayerów w takich “zabawach”? Opowiada mi o tym Nicole, która od 2 lat zajmuje się cosplayem.

– Wskakując w swój strój, masz wrażenie, że żyjesz swoim małym marzeniem, pozujesz do wielu zdjęć, gdzie pod koniec dnia boli cię już szczęka od uśmiechu, a ludzie są zachwyceni twoją pracą. To właśnie motywuje mnie do tworzenia kolejnych cosplayów, ten podziw i zachwyt, który widzę, kiedy ludzie mnie mijają – mówi.

Brunetka ubrana na beżowo

Sami cosplayerzy często są wyzywani jednak od “mangozjebów”. Wybierając takie hobby, narażeni są na krytykę i błyskawiczne hejty. A warto zagłębić się w temat z czystej ciekawości, bo Pyrkon (Polska) i Comic Con (San Diego), co roku przyciągają dziesiątki tysięcy cosplayerów i ich fanów.

Czego można się spodziewać wkraczając w takie środowisko? Przede wszystkim mnóstwa przyjaźni i zwariowanych osób, wielogodzinnych rozmów o ulubionych filmach i postaciach. Nowi w świecie cosplayu nie muszą się niczego obawiać, bo istnieją grupy na Facebooku, w których pasjonaci dzielą się radami, umawiają na konkretne wydarzenia, dzięki którym mają okazję się zintegrować. Niektórzy cosplayerzy łączą się w grupy, działają razem, tworząc wspólnie stroje. W jednej z takich grup jest także Nicole – efekty ich współpracy możecie zobaczyć na ich fanpage na Facebooku.

Dziewczyna w blond peruce ubrana na czarno z łukiem

Dlaczego kręci nas cosplay? Zdania są podzielone. Dla wielu facetów, to dobra okazja na popatrzenie na seksowne dziewczyny. Chyba większość cosplay kojarzy jedynie ze skąpymi, lateksowymi strojami. Jednak nie wszyscy są takiego zdania.  Spotkałam się z opinią, że wielu strojom i samym postaciom, na których cosplayerzy się wzorują, daleko do realizmu, przez co nawet dla graczy jest to mało interesujące zjawisko. Ja, jako kobieta i typowa estetka, podziwiam szczegółowość wykonania strojów. Nie każdy potrafi dobrze wykonturować sobie twarz, a co dopiero wykonać bardziej zaawansowany, wręcz sceniczny makijaż a’la cosplay.

Trzy dziewczyny przebrane za postaci z filmów

Cosplay dla wszystkich znaczy co innego, ale co warto podkreślić to to, że niezależnie od motywacji, wysiłek włożony w przygotowanie się do występu w danej roli jest godny podziwu. Może to wiązać się ze sporym nakładem finansowym, ale jak pokazuje autor low-cost cosplayu, którego efekty możecie zobaczyć tutaj, najważniejsza jest zabawa.

Tekst: Katarzyna Jaworska
Zdjęcia: archiwum prywatne Nicole Szczekockiej

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera