Trend wegiftingu staje się coraz bardziej powszechny w Stanach Zjednoczonych. Czy trafi, a może już trafił, do Polski?
Wegifting, to coś, co można określić mianem wspólnego prezentu. Dajemy komuś coś, z czego sami też będziemy mogli skorzystać: we-gift.
W badaniu przeprowadzonym przez OnePoll we współpracy z Keurigiem, które miało za zadanie przyjrzeć się nawykom i wzorcom obdarowywania, wzięło udział 2000 Amerykanów. Jak się okazało, aż 55% z nich zostało obdarowanych wegiftem.
Niesetety, 35% ankietowanych ujawniło, że będąc odbiorcami prezentu typu wegift, osoba obdarowująca bardziej się z niego cieszyła i co ciekawe – miała z niego większą korzyść. No cóż, każdy kij ma dwa końce.
Ale kim są ludzie, którzy najprawdopodobniej zostaną odbiorcami wegiftu w tym roku?
62% odpowiedziało, że partner lub małżonek. 46% wskazało swoje dzieci, a 35% mamę. Jedna trzecia z badanych stwierdziła też, że najlepszy prezent to taki, którym radość można dzielić z innymi. Chociaż najczęstszym wegiftem są karty upominkowe, dużą popularnością cieszą się bilety na koncerty, spektakle i szeroko pojętą rozrywkę.
A wy, zostaliście kiedyś obdarowani wegiftem, albo planujecie komuś zrobić taki prezent w nadchodzące święta?