Czy już wkrótce rubryka „płeć” zniknie z aktu urodzenia?

Znaki identyfikujące płeć

Chociaż może to dla niektórych brzmieć dziwnie, to usunięcie identyfikacji płciowej z aktu urodzenia może wkrótce stać się rzeczywistością.

Pierwszymi, którzy są już gotowi na ten krok, są Tasmańczycy. Tym samym, mają szansę stać się pierwszym stanem w Australii, który przestanie identyfikować ludzi na podstawie płci. Krok ten ma uwolnić społeczeństwo od etykietowania ich tożsamości, gdy przykładowo będą się starać o pracę.

Martine Delaney, trangenderowa aktywistka, powiedziała, że zmiana ta będzie wielkim krokiem dla społeczności trans: Nie chodzi nam o całkowite pozbycie się kategorii płci, lecz o wyeliminowanie jej tam, gdzie nie jest potrzeba. Informacje o płci będą nadal dostępne w szpitalach, czy u lekarzy w naszych kartotekach. Nie będzie ona widoczna po prostu na akcie urodzenia.

Oczywiście jest też druga, kontrowersyjna strona medalu, która pyta: czy w takim razie nie okaże się, że osoby transseksualne mają większe prawa niż reszta? Chodzi przede wszystkim o ochronę integralności historycznych danych zawartych w aktach urodzenia, które służą wielu demograficznym funkcjom. Pojawiły się także głosy, że biologiczni mężczyźni uznani prawnie za kobiety, naruszają prawa kobiet.

Jedna strona mówi: płeć, z którą rodzi się dziecko, jest naukowym i niezmiennym faktem, a akty urodzenia służą właśnie do wyszczególniania takich prawd. Druga odpowiada: Płeć biologiczna jest zmienna, może zostać nawet usunięta, co zmniejsza przydatność aktów urodzenia.

A Wy, po której stronie tej dyskusji jesteście? Projekt ustawy ma zostać poddany głosowaniu w przyszłym miesiącu.

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera