Ciebie też to dotyczy

plakat

Każdego dnia gdzieś na świecie zdarzają się proste historie. Chłopak spotyka dziewczynę, dziewczyna spotyka chłopaka i świat wydaje się nagle trochę lepszy niż pięć minut temu. Każdego dnia gdzieś na świecie jakaś dziewczyna lub jakiś chłopak dochodzą do wniosku, że wszystko się pieprzy i w końcu trzeba się rozstać. Znacie to? Zapewne. Wszyscy to znamy, ogromną większość z nas przynajmniej raz to trafiło. A jeżeli trafiło, powinniśmy sprawdzić swój status serologiczny. Dlaczego?

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że problem wirusa HIV nie jest problemem wyłącznie ćpających homoseksualistów, którzy żywią się zawartością śmietników na dworcach kolejowych. Są na to mocne statystyki a my jesteśmy świadomym społeczeństwem. Odrobiliśmy tę lekcję dawno temu. W ostatnich latach kilkanaście kampanii społecznych przekonywało, że HIV i AIDS to także nasz problem, niestety zalewając nas przy okazji przestrogami o unikaniu ryzykownych zachowań rodem z pogadanki w podstawówce.

Czy naprawdę obawiać się powinni tylko niewierni małżonkowie i rozbuchane hormonalnie nastolatki? Oczywiście, że nie. Każdy kto miał w życiu więcej niż jednego partnera seksualnego ponosi ryzyko zarażenia się od co najmniej trzech osób. O ile możemy być w stanie zweryfikować przeszłość seksualną swoich ukochanych, nie mamy szansy dowiedzieć się wszystkiego o ich poprzednich partnerach. I partnerach partnerów. Ten łańcuch ma o wiele więcej oczek niż nam się wydaje.

Oczywiście, że można machnąć ręką. W końcu w tym miesiącu w Warszawie więcej osób złamie sobie nogę na oblodzonym chodniku niż w ciągu całego roku zarazi się HIV. Mimo wszystko warto uświadomić sobie, że chociaż ryzyko jest małe, to jednak istnieje i dotyczy większości z nas. Im bardziej zdajemy sobie z tego sprawę, tym większe prawdopodobieństwo, że w przyszłości będziemy – choć odrobinę – bezpieczniejsi.

Tekst | Lena Dzik

 

 

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera