Piękno prawdziwego jedzenia polega na tym, że robi się brzydkie – głosi nowy sport Burger Kinga. Postanowieniem sieciówki jest, by do końca 2020 roku wyeliminować z burgerów wszelkie konserwanty.
Oznacza to więcej ekologicznych i zdrowszych składników. Chociaż sztuczne dodatki sprawiają, że jedzenie dłużej wygląda na świeże, nie o to w jedzeniu przecież chodzi. Burger King postawił na odważny krok i pokazał klientom, jak ich burger będzie wyglądał po miesiącu od przygotowania.
W restauracjach Burger King uważamy, że prawdziwe jedzenie smakuje lepiej. Właśnie dlatego ciężko pracujemy nad usunięciem konserwantów, barwników i aromatów ze sztucznych źródeł z żywności, którą serwujemy we wszystkich krajach na całym świecie – powiedział Fernando Machado, dyrektor ds. Marketingu globalnego w Restaurant Brands International.
Czujcie się przekonani?