Codzienność potrafi dojechać mocniej niż lewy sierpowy. Stres w pracy, przebodźcowanie, telefon, który nie przestaje wibrować. Szukamy resetu w jogach albo scrollowaniu TikToka do drugiej rano. A gdyby tak po prostu w coś przywalić? I to legalnie, zdrowo i z korzyścią dla sylwetki? Sprawdzamy, dlaczego boks stał się nowym „wellness” i dlaczego wcale nie musisz obrywać po twarzy, żeby poczuć jego moc.
Boks to nie ring. To twoja nowa strefa komfortu
Dla wielu z nas boks kojarzy się z zakrwawioną twarzą. Prawda jest taka, że w nowoczesnych klubach, takich jak Uniq z Anina, większość trenujących nigdy nie wchodzi do ringu. Boks amatorski to przede wszystkim trening ogólnorozwojowy. Tutaj przeciwnikiem nie jest drugi człowiek, ale twój własny stres. Worki bokserskie i tarcze to narzędzia, które mają przebudować twoje ciało, a nie zrobić Ci krzywdę.
Pytanie do Dawida Mańkowskiego, trenera klubu UNIQ: Jak to jest z tym “strachem przed pierwszym razem”? Czy ludzie, którzy przychodzą do Uniq po prostu się wyładować, mogą liczyć na to, że nikt im nie obije nosa na dzień dobry? Czy poziom bezpieczeństwa na treningu można porównać do wyjście na rower w mieście, czy na przykład jazdy na snowboardzie?
Trener Dawid Mańkowski: „Dzisiaj mamy dużo większą świadomość, że sporty walki to nie od razu bicie się po twarzy i wychodzenie z sali z siniakami. Trener jest od tego, żeby wyhamować pewne ambicje i wprowadzać podopiecznych bezpiecznie – w formie wyżycia się, a nie do razu walki.
Najważniejszą rzeczą na początku jest odpowiedź na pytanie: po co tu przyszedłeś? Jeśli szukasz formy zabawy i odstresowania, odpowiedni trener zaproponuje odpowiednią ścieżkę, bez rzucania Cię na głęboką wodę”.
Szybkie efekty sylwetkowe: Spalanie, którego nie dogonisz na bieżni
Jeśli nudzisz się na siłowni, boks jest dla Ciebie. To jeden z najbardziej energochłonnych sportów. Podczas godziny intensywnego treningu możesz spalić od 600 do nawet 800 kalorii. To tak, jakbyś zjadł dużego burgera i “wyzerował” go w trakcie jednej sesji. Boks angażuje mięśnie, o których istnieniu nie miałeś pojęcia – zwłaszcza brzuch i plecy.
„W sportach walki pracuje całe ciało: rozwijamy gibkość, skoczność, koordynację ruchową i kondycję. To cały szereg cech fizjologicznych niezbędnych do sprawnego funkcjonowania na co dzień” – dodaje Dawid Mańkowski.
Apetyt rośnie w miarę jedzenia: Kickboxing i Muay Thai
Boks to idealny pierwszy krok do świata sportów walki. Zaczynasz od pracy rękami, uczysz się trzymać gardę i nagle widzisz, że kondycja skacze o poziom wyżej. Wtedy w Uniq pojawiają się kolejne opcje. Jeśli złapiesz bakcyla, możesz płynnie przejść do Kickboxingu albo Muay Thai. Dodanie kopnięć to zupełnie inna bajka dla twoich nóg i pośladków – po takim treningu dowiesz się, co to znaczy prawdziwe zmęczenie, ale satysfakcja jest dwa razy większa.
Boks jako sposób na stres. „Reset” w 60 minut
Największa magia dzieje się jednak w głowie. W boksie nie możesz myśleć o mailach od szefa. Musisz skupić się na rytmie i oddechu. To rodzaj aktywnej medytacji. Wychodzisz z treningu fizycznie zmęczony, ale psychicznie lekki.
Trener Dawid Mańkowski uzupełnia: „Dla moich podopiecznych – często ludzi na wysokich stanowiskach, obciążonych ogromną odpowiedzialnością – boks to przede wszystkim czas dla siebie. To ta magiczna godzina, w której po prostu musisz wyłączyć myślenie o pracy, bo wymagająca praca nad techniką czy koordynacją nie wybacza braku koncentracji.
To nie jest tylko odskocznia od rzeczywistości, ale forma świadomej terapii. Z każdym treningiem uczysz się panować nad oddechem w stresie, co przekłada się bezpośrednio na Twoje życie zawodowe – zaczynasz lepiej zarządzać emocjami, zyskujesz dystans i budujesz pewność siebie.
Jak kobiety odnajdą się w świecie sportów walki?
Trener Dawid Mańkowski: „Czasy, w których sporty walki były zamkniętym, męskim klubem, dawno minęły. Dziś na sali treningowej proporcje między kobietami a mężczyznami bardzo się wyrównały. W naszym klubie dziewczyny stanowią już około 1/3 podopiecznych. Ciekawostka, ostatnio przygotowywałem do zawodów dziesięć osób z czego dziewięć to były dziewczyny. Kobiety wchodzą w ten świat z ogromną determinacją i często okazują się bardziej zdyscyplinowane niż mężczyźni.
Wiele moich podopiecznych przyznaje, że to właśnie boks dał im pewność siebie, której nie znalazły na macie do jogi czy na siłowni – to poczucie, że fizycznie i mentalnie jesteś w stanie poradzić sobie w każdej stresującej sytuacji”.
Zbroja nowicjusza: Jak wybrać pierwsze rękawice? (Ekspercki poradnik Skilspo)
Wybór sprzętu to nie kwestia firmy czy koloru. To twoje bezpieczeństwo. Razem z ekspertami ze sklepu SKILSPO rozbijamy rękawicę na czynniki pierwsze. Jeśli myślisz, że „rękawica to rękawica”, jesteś w błędzie. Rękawice są trochę jak buty. Jeden model pasuje ci bardziej niż inny. Nie chodzi tylko o wagę, która jest standaryzowana. W różnych firmach mogą być lekkie rozbieżności w wielkości czy kształcie. Najlepiej przymierzyć rękawice, czy ochraniacze na piszczele w sklepie i mieć sto procent pewności, że sprzęt dobrze nam pasuje.
1. Waga rękawicy (Uncje – OZ)
W boksie waga rękawic dobierana jest do celu treningu i twojej masy ciała. Standardem dla dorosłych mężczyzn (i często całych grup treningowych) jest 14 OZ. Dlaczego? Bo większa ilość „wypełnienia” chroni nie tylko twoją dłoń, ale i partnera, z którym ćwiczysz tarcze czy techniki. To tzw. ochrona wzajemna. Mniejsze rękawice (10-12 OZ) zostawia się zazwyczaj do pracy na samym worku lub dla osób o bardzo drobnej budowie.
„Wybór rękawic jest jak dobieranie butów – trzeba je przymierzyć. 12 OZ to standard dla lżejszych osób, natomiast 14 OZ rekomenduję dla osób o większych dłoniach. Zwiększona objętość pianki to po prostu większa ochrona dla Ciebie i Twojego partnera” – radzi Dawid Mańkowski.
2. Konstrukcja i „Buła” (Padding)
To, co nazywamy potocznie „bułą”, to warstwy pianki amortyzującej. W dobrych rękawicach ze Skilspo znajdziesz pianki o wysokiej gęstości, które nie “zbijają się” po miesiącu treningów. Ważny jest też kciuk – musi być anatomicznie schowany i mocno przyszyty do głównej części rękawicy. To zapobiega jego wybiciu przy niefortunnym uderzeniu.
3. Mankiet i nadgarstek
Dobry mankiet powinien być długi i sztywny. Nie służy tylko do zapinania rzepa – jego zadaniem jest usztywnienie przedramienia i stabilizacja nadgarstka. Przy mocnych uderzeniach to właśnie mankiet chroni Cię przed bolesnym skręceniem stawu.
4. Materiał: Skóra naturalna vs Syntetyk
Skóra naturalna: Ma najlepszą renomę. Jest trwała, pracuje razem z dłonią i co najważniejsze – najlepiej „oddycha”, co pozwala dłużej utrzymać neutralny zapach (choć higiena i tak jest kluczowa).
Nowoczesne syntetyki (Microfiber / Skintex): To już nie jest tania cerata z lat 90. Wysokiej jakości skóra syntetyczna potrafi być wytrzymalsza od taniej skóry bydlęcej, a przy tym jest łatwiejsza w pielęgnacji.
5. Rękawice do boksu klasycznego czy Muay Thai?
Istnieje różnica w budowie rękawic przeznaczonych do boksu oraz Muay Thai, chociaż część bokserów, używa rękawic firm specjalizujących się w Muay Thai:
Rękawice bokserskie: Są bardziej “zamknięte”, wymuszają zaciśnięcie pięści i mają sztywny mankiet.
Rękawice do Muay Thai: Są bardziej “chwytne”. Ich konstrukcja pozwala na łatwiejsze otwarcie dłoni, co jest niezbędne do “klinczu” (chwytania przeciwnika za kark) i przechwytywania kopnięć. Jeśli planujesz rozwój w stronę tajskiego boksu, szukaj modeli o bardziej spłaszczonym profilu.
6. Niezbędne dodatki
Owijki żelowe lub klasyczne: Bez nich nie wkładaj rękawic. Chłoną pot (dzięki czemu rękawice nie śmierdzą) i dodatkowo stabilizują drobne kostki dłoni.
Szczęka: Nawet jeśli nie sparujesz, przy prostych ćwiczeniach z partnerem można „zarobić” przypadkowy cios, czy łokieć od kogoś kto trenuje obok ciebie. Szczęka kosztuje parę dyszek, a chroni przed wydatkami u dentysty idącymi w tysiące.
Czy sporty walki są dla każdego?
Krótka odpowiedź: Tak. Niezależnie od tego, czy masz 18 czy 55 lat. Boks nie patrzy w PESEL – trenują dzieciaki i seniorzy. Patrzy na t
woje zaangażowanie. Jeśli szukasz sportu, który da Ci pewność siebie i święty spokój – właśnie go znalazłeś.
U nas w klubie mamy dzieciaki od wieku 7 lat, a mój najstarszy podopieczny ma ponad 70 lat. Oczywiście każdy wiek ma swoje prawa i potrzebny jest inny rodzaj i intensywność treningu, ale jeżeli tylko ktoś chce zacząć, to nie powinien myśleć, że na boks jest za późno – dodaje Dawid Mańkowski
Trener Dawid Mańkowski
Tekst: Krzysztof Grabań
Zdjęcia: UNIQ FIGHT CLUB









