
bambi przestaje mieścić się w jednej szufladce. Jeszcze niedawno łatwo było opisywać ją przez przesłodzony rap, TikToka, viralowe hooki i bardzo młodą publiczność. Tyle że ten opis coraz słabiej działa. Kolejne single pokazują artystkę z innymi ambicjami i coraz wyraźniejszą wizją własnego świata. Muzycznie i wizualnie bambi wychodzi poza formułę, w której zaczynała. Warkoczyki i dołeczki ustępują poważnym tematom. Czy to wstęp do bambi worldwide?
I nie chodzi tylko o same numery, o których będzie za chwilę. W dwóch ostatnich klipach bambi przestaje wyglądać jak idolka nastolatek. Zaczyna budować nowy język muzyczny i wizualny: lateksowe ciuchy, przeskalowane formy, mocną stylizacyjną przesadę. Jest w tym odwaga, wychodzenie poza schemat i sięganie po patenty, których używają artyści pop myślący obrazem, nie tylko singlem. bambi robi się coraz mocniejszą marką – z charakterem, rozpoznawalnym stylem i ambicjami wykraczającymi poza polską rap grę.
„WARTO KŁAMAĆ” – trzeci singiel zapowiadający album
Po „LET IT B”, jednym z jej bardziej osobistych numerów, bambi wrzuca „WARTO KŁAMAĆ” – trzeci singiel zapowiadający nowy album. To bezpośrednia kontynuacja poprzedniego kawałka, tylko że tym razem Michalina jeszcze mocniej zagląda za kulisy własnej sytuacji.
W nowym numerze bambi pokazuje drugą stronę medalu: sukces, wyprzedane hale i rosnącą popularność, a obok tego samotność, presję i ciągłą walkę z własnymi emocjami. „WARTO KŁAMAĆ” to zapis wewnętrznych napięć i próba znalezienia balansu w momencie, gdy granica między publicznym a prywatnym coraz bardziej się zaciera.
Sam tekst idzie w podobnym kierunku, tylko bardziej obrazowo. bambi śpiewa o oddawaniu siebie innym, o byciu oglądaną, ocenianą i konsumowaną kawałek po kawałku. To nie jest już tylko opowieść o emocjach po rozstaniu, ale o tym, że cenie jaką płacisz za sukces. W refrenie najważniejsza jest właśnie ta dwuznaczność – kłamstwo nie brzmi jak prosta poza, tylko jak mechanizm obronny.
Za produkcję odpowiada francis, który stawia na kontrasty. Początkowo utwór ma niemal balladowy klimat, ale z czasem przechodzi w rap, a żywe instrumenty, chór i nowoczesna elektronika budują kontrę do pierwszej części kawałka. Sam pierwszy wers może kojarzyć się z sanah, ale nie ma w tym nic złego. Po prostu taki styl wokalu dziś jest obecny w mainstreamie, a bambi coraz częściej działa nie tylko jak raperka. Jednak tutaj całość jest spójna i opiera się mainstreamowej taniości. Czasami przez lo-fi wokal trzeba się dokładniej wsłuchać w kawałek, ale taki jest urok konwencji. Cały tekst można znaleźć na Geniusie.
Kto odpowiada za nowy wizerunek bambi
W „WARTO KŁAMAĆ” obraz nie jest tylko dodatkiem do numeru. Klip robi BIURO, a za stylizację odpowiada Linda Golińska. W creditsach najnowszego klipu pojawiają się też Hela Hair jako hair artist i Weronika Wróblewska jako make-up artist. To ważne, bo u bambi ciuch, włosy i makijaż nie są tylko ozdobą. One ustawiają postać.
Lateks, przeskalowane formy i fryzura nie wyglądają jak przypadkowa modowa przesada, tylko jak część języka, który Michalina coraz wyraźniej buduje wokół siebie. „WARTO KŁAMAĆ” nie jest nagłym zerwaniem z dawną bambi. Raczej kolejnym krokiem w stronę bardziej dojrzałego wizerunku i większej popowej skali. Michalina nadal ma w sobie lekkość, dzięki której zdobyła swoją publiczność, ale coraz wyraźniej dokłada do niej świadomość formy, obrazu i narracji.
Poprzedni singiel zapowiadający płytę bambi
B-DAY Festival by bambi
Równolegle bambi wciąż gra festiwale w całej Polsce, ale najważniejsze wydarzenie roku to autorski B-DAY Festival by bambi – 25 października w warszawskim COS Torwar. To będzie premiera nowego materiału i jej największy koncert w tym roku. Sama nie zostanie: zaprosiła BIA, Dinę Ayadę, Pixy i Bb trickz, artystki, które są dla niej inspiracją i reprezentują różne oblicza kobiecości w dzisiejszej muzyce.


