Amy Winehouse dołączyła do Alei Sław na londyńskim Camden

Kamień z imieniem i nazwiskiem artystki został oficjalnie odsłonięty wczoraj podczas ceremonii z udziałem fanów, przyjaciół i rodziny zmarłej artystki.

Decyzja ta nikogo nie dziwi, można się jedynie zastanawiać, dlaczego dopiero teraz została podjęta. W końcu Camden było domem Amy, miejscem, które kochała najbardziej na świecie. Chociaż od jej śmierci minęło już 9 lat, fani nadal oddają jej hołd, przynosząc kwiaty pod jej były dom na Camden Road.

Podczas uroczystości głos zabrał między innymi ojciec Amy – Mitch Winehouse.

To wielki zaszczyt i kolejne przypomnienie, że chociaż Amy nie ma już z nami fizycznie, jest obecna duchem. Camden Town był całym życiem Amy. Mieszkała tutaj i uwielbiała to miejsce.

Rodzina Amy po jej śmierci założyła w jej imieniu fundację, która pomaga młodym ludziom z problemami uzależnienia. Podobno aktualnie trwają prace nad filmem oraz sztuką teatralną, celebrującą muzykę i życie Amy.

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera