Myślicie o Stanach Zjednoczonych i pewnie od razu przed Waszymi oczami stają dobrze ubrani ludzie biznesu, światowe gwiazdy, nowoczesne wieżowce i żółte taksówki. Nowa seria zdjęć „The Last Free Place in America” dowodzi, że USA to nie tylko kraj drapaczy chmur.
Romain Quirot, francuski reżyser i fotograf, podróżował po Stanach w poszukiwaniu miejsc, w których o industrializacji nikt jeszcze nie słyszał. Tak dotarł do Slab City – pustynnego miasta, w którym ludzie nie mają bieżącej wody, żyją w wozach kempingowych. Na zdjęciach uchwycił jego unikatowy, specyficzny klimat. Naszym zdaniem Slab City to wspaniałe miejsce na plener filmowy czy sesję modową. Sami zobaczcie.