Żegnaj tęczo

W przyszłym roku Plac Zbawiciela nie będzie już taki sam jak obecnie. Nie dlatego, że zamyka się któryś z popularnych klubów czy też znane wszystkim klubokawiarnie. Nie wygląda też, by hipsterzy chcieli opuścić to miejsce. Z Placu Zbawiciela znika element jeszcze bardziej znany, nie tylko warszawiakom, ale też każdemu Polakowi: tęcza.

Wielu zapyta: Jak to? Dlaczego? Gdzie się pojawi? Tego jeszcze nie wiadomo, ale nowe miejsce popularniej tęczy ma zostać zaprezentowane w ciągu kilku tygodni. Jedno jest pewne – stanie w muzeum. Początkowo tęcza miała być instalacją czasową. Polska performerka i artystka, Julita Wójcik, stworzyła ją z okazji polskiej prezydencji w Parlamencie Europejskim i umieściła w Brukseli. Do Polski instalacja, złożona z różnokolorowych kwiatów, przybyła w 2012 roku i od razu stała się ważną częścią tkanki miejskiej.

te1

Tęcza to symbol pojednania i miłosierdzia, ale także środowisk LGBT. Ustawienie jej w ważnym miejscu dla Warszawy, jakim niewątpliwie jest Plac Zbawiciela, spowodowało falę krytyki. Jedni chwalili pomysł pobudzenia szarego miasta kolorowym elementem, wskazując przy tym postępowość i szerzenie tolerancji w Polsce. Inni uznali ją za niepotrzebny badziew, który psuje obraz placu i uwłacza stojącemu nieopodal kościołowi.

Pomimo takich opinii początkowo krążących wokół tęczy, polska rzeczywistość pobiła najśmielsze przypuszczenia i także od jakiegoś czasu wszyscy wiedzą, że tak naprawdę instalacja jest symbolem dnia 11 listopada i uporu oraz nieudolności władz miejskich. Dzień Niepodległości to wyjątkowe święto dla każdego Polaka, a do stolicy naszego kraju przybywają tysiące, aby świętować odzyskanie przez Polskę suwerenności. 11 listopada 2013 roku jednak i tęcza stała się elementem święta, kiedy grupa zamaskowanych typów, podszywających się pod uczestników Marszu Niepodległości, ją podpaliła. Wydarzenie i uroczystości związane ze świętem są szeroko transmitowane w ogólnopolskich kanałach i przez to tęcza stała się znana na całą Polskę, jako płonąca ozdoba Dnia Niepodległości.

tc4

Mimo iż nie było to pierwsze podpalenie, a bodajże piąte, władze miasta zdecydowały o podjęciu wyjątkowych środków w celu odbudowania tęczy. Instalację zabrano z Placu, aby zamontować w niej kwiaty z ognioodpornych materiałów oraz zraszacze.

Na wiosnę 2014 tęcza znowu pojawiła się na Placu Zbawiciela, a jej specjalne zabezpieczenia można dostrzec gołym okiem. Wszyscy przechadzający się po placu mogą z łatwością zauważyć czającą się w krzakach, bądź siedzącą w samochodzie parę strażników miejskich. Poza tym są też zamontowane zraszacze – zarówno w tęczy jak i dookoła niej. Generalnie każdy, kto zbliża się w jej kierunku ma szansę na zimną kąpiel oraz oberwanie od strażników miejskich. Mimo to instalacja została podpalona jeszcze dwa razy. Miasto już po pierwszych podpaleniach starało się zabezpieczać tęczę, ale była to walka z wiatrakami. Nawet przypisanie patrolu tylko do ochrony instalacji nie zapobiegł podpaleniom.

tc2

Teraz tęcza zniknie z Placu Zbawiciela na zawsze. Jedni ją lubili, inni nienawidzili, a jeszcze innych nie obchodziła, ale na pewno każdy ją zauważał i czuł jej obecność. Czy jakaś inna instalacje będzie w stanie wypełnić pustkę po tak legendarnym obiekcie? Czy doczekamy się czegoś, co wywoła podobne kontrowersje? Wydaje mi się, że nic nigdy nie będzie dla Polaków tym, czym była tęcza na Placu Zbawiciela.

tekst | Karol Sobczak

Komentarze
Żegnaj tęczo
Oceń artykuł