XXANAXX: Zamknęliśmy pewien rozdział, by rozpocząć nowy

Chłopak i dziewczyna w zimowych kurtkach, związani pasami

Pod koniec października miał premierę najnowszy krążek XXANAXXu, zatytułowany Gradient. Z ATARI WU, rozmawiamy o przejściu z anglojęzycznych tekstów do polskich, rozwoju branży muzycznej, a także o tym, jak zmienił się zespół od ich debiutu w 2012 roku.

Swoją przygodę w branży muzycznej zaczęliście właściwie od wyłącznie anglojęzycznych utworów, na kolejnych albumach stopniowo pojawiły się te w języku polskim, a na Waszej najnowszej płycie – Gradient, polskie teksty dominują. Skąd ta zmiana?

Ta zmiana to nic innego jak reakcja na oczekiwania naszych słuchaczy. W zasadzie od samego początku słyszeliśmy po koncertach pytania o utwory w języku polskim. Pracując nad płytą FWRD, po raz pierwszy postanowiliśmy zmierzyć się z ojczystą mową. Po reakcjach ludzi na takie kawałki jak Nie Znajdziesz Mnie, Kup Mi czy Pod Paznokciami wiedzieliśmy, że teksty po polsku to właściwa droga.

Autorem tekstu do singla promującego Gradient – Ciepło jest ATARI WU. A jak z warstwą liryczną pozostałych kawałków, jak powstawały?

Faktycznie dotychczas teksty pisałem ja, ale podczas pracy nad Gradientem postanowiliśmy trochę to zmienić. Pisanie zleciliśmy zaprzyjaźnionym artystom, dzięki temu mogłem się skupić na warstwie muzycznej i tym na czym znam się najlepiej, czyli na produkcji. Wybór artystów, z którymi pracowaliśmy, nie był przypadkowy, wiedzieliśmy, czyje teksty robią na nas wrażenie i z kim chcemy współpracować. Na krążku usłyszeć można słowa takich mistrzów pióra jak: Marcelina, Kasia Lins, Baranovski, Ras, VNM czy Holak.

Jako xxanaxx występujecie od 2012 roku. Jak przez te 6 lat w Waszym odczuciu zmieniła się branża muzyczna i jak to wpłynęło też na Wasz rozwój?

Na pewno polscy artyści zyskują coraz większy szacunek i przychylność słuchaczy, świetne jest to, że Dawid Podsiadło czy Taconafide, są w stanie wyprzedać Torwar – kiedyś było to nie do pomyślenia, by polskiemu wykonawcy to się udało. Bardzo cieszy nas to, że w siłę rośnie też alternatywa. Koncerty i ich oprawa, coraz częściej nie odstają od tego, co dotychczas można było obserwować u zachodnich artystów, i to chyba ten aspekt zmiany w branży, który najbardziej wpłynął na nasz rozwój. Nasze koncerty stały się poważnymi produkcjami, gdzie taką samą uwagę przywiązujemy do brzmienia, jak i tego, co wizualnie dzieje się na scenie. Oczywiście wiadomo, że nie na wszystko możemy sobie pozwolić, ale i tak wiele pomysłów udaje nam się już realizować.

Wiosną odbyliście akustyczną trasę Ciepło Tour, urozmaiconą o dodatkowych instrumentalistów. Jak Wam się grało w nowej odsłonie?

To było naprawdę wyjątkowe doświadczenie. My bardzo potrzebowaliśmy tej trasy i takiej odsłony. Nasze utwory w niezmienionych aranżacjach, graliśmy już bardzo długo, więc perspektywa wywrócenia wszystkiego do góry nogami, była dla nas niezwykle kusząca. Udało nam się zebrać bardzo fajną ekipę muzyków, więc może jeszcze kiedyś to powtórzymy.

Z Waszego Instagrama zniknęły wszystkie dotychczasowe posty i są widoczne jedynie te związane z nową płytą. Można snuć domysły o zamykaniu poprzednich rozdziałów, otwieraniu nowych, ale może zamiast tego, sami powiecie, skąd taka decyzja?

Pomyślałem, że nowa płyta to świetna okazja, żeby zrobić małe porządki na naszym profilu. Przy okazji, faktycznie okazało się, że trochę zamknęliśmy pewien rozdział, by rozpocząć nowy. Zmieniliśmy management, nasze relacje wewnątrz zespołowe również nabrały nowego charakteru. Dotarliśmy się, nasza relacja się zacieśniła i wydaje mi się, że słychać to na naszej nowej płycie.

Gradient, według definicji to rozwiązanie stosowane w grafice komputerowej polegające na wypełnieniu określonego obszaru płynnym przejściem tonalnym pomiędzy co najmniej dwoma kolorami. A czym dla Was, w kontekście Waszej muzyki, jest ten tytuł?

Gradient, to słowo które idealnie pasuje do naszych fascynacji muzycznych. Oboje taką samą miłością darzymy czarną muzę, jak i elektroniczne klubowe brzmienia. To było punktem wyjściowym przy tworzeniu tego krążka. Poza tym XXANAXX od zawsze balansuje pomiędzy alternatywą a mainstreamem, więc ta dwoistość jest nam niezwykle bliska.

Gradient Tour obejmuje tylko 5 miast, czy fani już Was pytali, dlaczego tak mało i właśnie – dlaczego? Szykujecie jakieś niespodzianki?

Niespodzianki mają to do siebie, że nie lubią jak się je psuje, dlatego też nie możemy nic zdradzić 😉

Na koniec: podajcie 3 filmy, które kojarzą mu się z tytułowym, singlowym Ciepłem.

    • Enter The Void,
    • Król Wyspy Skazańców,
    • Into The Wild.

Rozmawiała: Klarysa Marczak
Zdjęcie wyróżniające: Paweł Fabjański / Warner Music Poland

Komentarze
XXANAXX: Zamknęliśmy pewien rozdział, by rozpocząć nowy
Oceń artykuł