Wszystko, co wiemy o nowym filmie Gaspara Noé „Climax”

Grupa ludzi leząca na czerwonej wykładzinie

Reżyser głośnego, erotycznego romansu Love, którego premiera miała miejsce na Festwialu Filmowym w Cannes 2015, wraca z nowym, szokującym filmem – Climax.

Climax jest opowieścią o grupie tancerzy, którzy popadają w szaleństwo po zażyciu LSD. Jak to zwykle bywa u reżysera, film jest intensywny i bezkompromisowy. Gaspar Noé już dawno udowodnił, że nie boi się realizować odważnych ujęć. Główną gwiazdą została Sofia Boutella.

W tym roku w Cannes widzowie mogli zobaczyć dwa mocne (dla niektórych aż za bardzo) filmy. Jednym z nich był The House That Jack Built, Larsa von Triera, który wrócił do łask festiwalu po 7 latach od jego skandalicznego wybryku na jednej z konferencji prasowych. Jego najnowsze dzieło zostało odebrane, jako niezwykle brutalny i sadystyczny obraz, dlatego część widzów opuściło salę przed zakończeniem. Tym powrotem Lars von Trier tylko umocnił swój wizerunek enfant terrible.

Jednak to właśnie Climax wzbudził większe zainteresowanie, bo chociaż również zapewnia widzom bardzo silne odczucia, to jednak bije od niego także pozytywna energia. Film przekonał do siebie jury i zdobył nagrodę Art Cinema w Cannes. Gaspar Noé zawsze lubił prowokować widzów – Climax nie jest wyjątkiem. W wywiadzie dla Vice reżyser ujawnia, że nakręcił film w 15 dni. Na pomysł wpadł w grudniu 2017 roku, a w lutym film był już gotowy na swoją premierę w Cannes.

W filmie znajdujemy się z grupą tancerzy, którzy zbierają się by razem ćwiczyć i przypadkowo wypijają sangrię z dodatkiem LSD, po której wszyscy odbywają swoją narkotykową podróż. Noé zaangażował do tego amatorskich tancerzy, którzy specjalizują się w różnych formach tańca jak voguing czy krumping. Wystarczy spojrzeć na obsadę, żeby zauważyć, że w Climax nie pojawiają się znane nazwiska. Wręcz przeciwnie – większość to początkujący aktorzy, wśród których największą popularnością cieszy się Sofia Boutella. Film zabiera widzów na prawdziwy rollercoaster, w którym beztroskie sceny tańca przechodzą w bardzo trudne interakcje.

Drugiego dnia kręcenia popełniłem błąd, podając aktorom alkohol, żeby ich bardziej pobudzić. Zaczęliśmy dawać im jedynie kawę i ostatecznie puszczać muzykę, która miała dodać im energii. Okazało się, że najlepszym sposobem na wybudzenie było poproszenie Kiddy Smile’a, żeby stanął za deckami na 20 minut i grał muzykę, przy której wszyscy tańczyli jak szaleni. Po tym byliśmy w stanie kręcić przez kolejne dwie godziny i tak do kolejnej 20-minutowej przerwy, mówi Noé.

Krytycy w Cannes stwierdzili, że pełne kolorów ujęcia sprawiają, że ma się ochotę zobaczyć film jeszcze raz. Kyle Buchanan określił ten film jako satanistyczny Step Up, natomiast Emily Yoshida uznała najnowszą produkcję Gaspara Noé za jeden z najlepszych filmów reżysera. To wszystko krótko podsumował Eric Kohn, Gdyby każdy poranek w Cannes otwierał Climax, nikt nie potrzebował by kawy.

Data premiery poza Francją jest jeszcze nieznana, ale już sam zwiastun udowadnia, że jest na co czekać.

Tekst: Mateusz Sidorek

Komentarze
Wszystko, co wiemy o nowym filmie Gaspara Noé „Climax”
3 (60%) 1