Vive la France?

#1 Uczmy się języków

fr

Jeśli o uszy obiło Wam się, że do Francji nie macie po co jechać nie znając francuskiego, po części słyszeliście dobrze.  Francuzi, choć uczą się angielskiego, nie lubią go używać. Jednak całość jest jeszcze bardziej komiczna. Bo gdy już spędzicie tych kilka ładnych lat na zajęciach w szkołach językowych i ucieszycie się, że wiecie jak dogadać się w restauracji zamawiając raclette’y, tak czy siak będzie źle. Nawet jeżeli mówicie poprawnie, z perfekcyjnym akcentem, odpowiedź i tak dostaniecie w pokaleczonym języku królów.

#2 Południe? Rzecz święta

www.ciekawekielce.blogspot.com
www.ciekawekielce.blogspot.com

 

Próbowaliście załatwić coś we Francji w okolicach południa? Lepiej ogólnie tego nie robić, bo przecież wtedy wszyscy muszą jeść lunch: coś ciepłego i obowiązkowo deser. Bądźcie mądrzy i nie próbujcie złamać tej zasady. Jogurt? Owoce? Oczywiście możecie próbować, ale z pewnością spotkacie się z krzywymi spojrzeniami, a może nawet ktoś kupi Wam „normalny” posiłek.

 

cookingsens.wordpress.com
cookingsens.wordpress.com

#3 Jedzenie

Trzeba zjeść dużo i dobrze. Francuskie dania wymagają przygotowania i czasu. Czasu spędzonego na jedzeniu. Francuzi poświęcają na nie kilka godzin wpychając w siebie kolejne potrawy.

nasygnale.pl
nasygnale.pl

#4 Imprezy

W Polsce zazwyczaj do klubu przed 23 nikt stara się nie wchodzić. Tam częstym zjawiskiem jest rozpoczynanie zabawy np. o 18, by koniecznie zdążyć z powrotem ostatnim metrem. Co do samych imprez, poznanie na nich kogokolwiek nie jest łatwe. Chcecie kogoś wyrwać i potańczyć? Może być ciężko, codziennym zjawiskiem jest trzyminutowa zabawa, która pociąga za sobą jednoznaczną propozycję. Każdy więc stara się takiej sytuacji uniknąć. Poznanie kogoś przy innej okazji też może być trudno. Często trzy pytania zadane wyłącznie przez grzeczność wyczerpują znajomość.

www.ibtimes.co.uk
www.ibtimes.co.uk

#5 Nie wiem, nie znam, nie interesuję się

Francuzi są raczej zamknięci i rzeczywiście niewiele wiedzą i chcą wiedzieć, także nie dziwcie się, że jedyny Rosjanin jakiego znają to Stalin, a Was zapytają, czy znacie arabski alfabet.

imbarcade.com
imbarcade.com

#6 Tolerancja

Niby są otwarci, niby lewicowi, niby tolerancyjny, ale podziały rasowe nie są niczym dziwnym. Sporo białych Francuzów choć zarzeka się, że kolor skóry nie ma dla nich najmniejszego znaczenia, nie posiada żadnych ciemnoskórych znajomych i nie chce nawiązywać z nimi relacji.

fr2

#7  Sikanie w miejscu publicznym

Czy zimno, czy ciepło Francuz wysika się wszędzie. Nic dziwnego, że Paryż pachnie ściekami, skoro jego mieszkańcy zalewają go ciepłym moczem przy każdej nadarzającej się okazji, a najbardziej nawet ostentacyjnych miejscach.

www.bbc.co.uk
www.bbc.co.uk

#8 Francuzowi pachnie z ust, Polakowi spod pachy

Tytuł mówi sam za siebie, aromatyczne jedzenie i sery pachnąca lepiej niż skarpeta okolicznych żuli muszą pozostawić po sobie jakiś ślad.

fineartamerica.com
fineartamerica.com

#9 wino, wino, wino

Napój bogów, towarzyszący koniecznie każdemu posiłkowi, a także spacerom i piknikom. W Polsce picie tego zacnego trunku prosto z butelki nie jest niczym dziwnym, choć może trochę niewygodnym. Jeśli jednak chcecie posiedzieć na trawie z rozrzewnieniem spoglądając na wieżę Eiffela, lepiej zabierzcie ze sobą plastikowe kubeczki, które pozwolą na uniknięcie bolesnego wstydu.

Na koniec polecamy jeszcze tumblr, którego autorzy specjalizują się w chwytaniu w sidła tamtejszych bareizmów życia codziennego.

http://wtfbelleville.tumblr.com/

Tekst | Dorota Iskrzyńska

Komentarze
Vive la France?
Oceń artykuł