Słowacki sposób na samochody?

Innowacyjny projekt słowackiego designera Stefana Kleina powoli zdobywa zasłużony rozgłos. Trzecia generacja Klein Aeromobil, w tym wariancie wersji 2.5, jest najbardziej rewolucyjnym modelem w dziedzinie lotnictwa cywilnego. Prace nad projektem zajęły ponad 20 lat.

Rozpoczęto je w latach 90, a dzięki determinacji i dalekosiężnym planom twórcy, swój pierwszy lot testowy zaliczył już w 2013 roku. Na masę 453 kilogramów składa się stalowy szkielet i panele z włókna, co przy rozpiętości skrzydeł, ok. 8.2 metra, nie sprawia problemu by wzbić się w powietrze. W locie osiąga zawrotną prędkość 200 kilometrów na godzinę i przy zasięgu 700 km stanowi bardzo mocną pozycję na rynku.

Samochodem można poruszać się nie tylko drogą powietrzną, Napędzany silnikiem Rotax 912 o pojemności 1.2 litra generuje moc 100 koni mechanicznych. Może poruszać się bez oderwania od ziemi z prędkością nawet do 160 kilometrów na godzinę, tracąc niestety zasięg do 500 kilometrów. To i tak niezły wynik. Dodatkowym ułatwieniem jest możliwość zatankowania go na jakiejkolwiek stacji benzynowej, a dzięki wymiarom normalnego samochodu, zaparkowanie go na dowolnym miejscu parkingowym.

Największym fenomenem jest uzyskanie przez pojazd zezwolenia na poruszanie się po drogach, a co najlepsze, na poruszanie się drogą powietrzną. Niestety chwilowo tylko na Słowacji. Być może już niedługo marzenia o lataniu do supermarketu albo nad morze własnym samoloto-samochodem staną się realne. Nie pozostaje nam nic więcej jak czekać.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tekst | Pepe

 

Oceń artykuł