Rozmawiamy z Hidden People, czyli artyści-imigranci na Islandii

Kobieta na tle skał

Projekt jest cyklem fotograficznym i skupia się na osobistych historiach każdej osoby, które opowiadają o ich motywacjach, asymilacji oraz wrażeniach na temat kraju, w którym się znaleźli. Dlatego postanowiliśmy porozmawiać z ekipą Hidden People Project!

Nazwa Hidden People wywodzi się z islandzkiego folkloru, która oznacza elfy ukrywające się w naturze. Dlatego tak też się nazywa projekt młodych artystów, którzy chcą zbadać temat migracji ludzi do Islandii za pomocą metafory ukrytych ludzi.

Czytaj również: O co chodzi z tą Islandią?

Zdjęcie w zdjęciu. Na samym środku jest lustro, a w nim odbicie plaży wraz ze stojącą kobietą.
fot. Olga Urbanek

Jak artyści natrafiają na ten projekt?

Twórcami projektu są głównie polscy fotografowie i artyści wizualni, designerzy jednak modelami są różne osoby z różnymi historiami czasem to tancerz czasem Pani z Centrum Turystycznego w jednym z Islandzkich miasteczek. Projekt w założeniu ma być on-line albumem przedstawiającym osoby, które, choć w Islandii się nie urodziły, w pewnym momencie swojego życia znalazły tutaj dom, ale też otwartą platformą dla osób kreatywnych by może tworzyć coś nowego. Bo nie ukrywając, nie ma zbyt wiele miejsca dla sztuki czy działań osób napływowych w oficjalnym obiegu sztuki, czy też w instytucjach kultury. Chcemy tworzyć (póki co on-line) takie miejsce.

Kobieta stoi na tle gór i łąk.
fot. Bart Urbański
Pokój. Mężczyzna siedzi z pustym spojrzeniem. Kobieta stoi z przygnębionym grymasem na twarzy.
fot. Bart Urbański

Czy planujecie coś stworzyć więcej niż tylko projekt fotograficzny, przykładowo wideoart lub performance?

Jak najbardziej! W przyszłym roku Hidden People łączy siły z Weird Kids Project — projektem audiowizualnym twórców mieszkających i tworzących w Islandii, ale z krajów takie jak Kanada, Dania i Francja. Poza tym powstaje ilustrowana książka z historiami z życia emigranta na wyspie — będzie czasem śmiesznie czasem melancholijne. Poza tym nasza koordynatorka obecnie pracuje nad performance o migracji/ emigracji w kontekście ciała i ruchu. Jednocześnie będziemy kontynuować nasze fotograficzne działania.

Czy myślisz, że w innym miejscu na świecie taki projekt by się udał?

Myślę, że tak. Wszystko zależy od chęci i świetnej ekipy pracującej nad projektem. Oczywiście Islandia ma swój specyficzny klimat i przyjeżdża tutaj wiele osób szukających inspiracji i domu Jónsiego z Sigur Rós.

Jak można dołączyć do projektu?

Jeśli chcesz być modelem, fotografem albo stażystą w naszym projekcie napisz do nas!

Kobieta w ciemnościach trzyma telefon przy twarzy.
fot. Olga Urbanek

Jakie są dalsze Wasze plany?

Obecnie mamy przerwę do końca roku ze względu, że większość z nas obecnie przebywa poza Islandią, ale od nowego roku ruszamy. Czekają nas nowe opowieści i nowi bohaterowie, działanie z Weird Kids Project i więcej wystaw!

Naga kobieta stoi odwrócona i patrzy się w dal na niebieskie niebo.
fot. Olga Urbanek

Rozmawiał: Olek Lipski
Zdjęcie wyróżniające: Tomasz Chrapek

Komentarze
Rozmawiamy z Hidden People, czyli artyści-imigranci na Islandii
Oceń artykuł