RECENZJE / MUZYKA
Muzyka Końca Lata / PKP Anielina
MUZYKA KOŃCA LATA / PKP ANIELINA
Tekst: Maciek Lisiecki    
2011.06.15
Nie, nie musisz wybierać: Nerwowe Wakacje czy Muzyka Końca Lata? To jedna reprezentacja – młodych zdolnych. Cholernie zdolnych. Spektakularnego debiutu tych pierwszych nie sposób zignorować, tych drugich nie sposób już dłużej ignorować. „PKP Anielina”, trzeci album ekipy z Mińska Mazowieckiego, dopełnia „tryptyku prowincjonalno- miłosnego” na tyle skutecznie, że aż smutno się robi na sercu.

Pocieszam się, że to bardziej takie podsumowanie, rozliczenie z nostalgiami przeszłości osób, o które coraz głośniej upomina się dorosłość. A muzycznie to wręcz awans na wyższy poziom – przestrzenne, umiejętnie zagęszczane brzmienie, przyjemnie odsączone z „juwenaliowych” naleciałości. Brzmienie w pewnym sensie, a na pewno bardziej niż dotychczas, uniwersalne, wolne od natychmiastowych – krajowych – skojarzeń. Niczym sztubackie w przesadzie, a zarazem i dopowiedzeniach teksty, które wymykają się lokalnym inspiracjom, by szerzyć krzepiące przesłanie. Jakie? Proszę posłuchać.

Muzyka Końca Lata
„PKP Anielina”
Thin Man
7/10


GALERIA