Szczęśliwie ta przewrotna fabuła jest jedynie wymówką dla oszałamiających popisów muzyków-terrorystów, których dźwiękowe akrobacje porażają – pomysłowością i chirurgiczną precyzją wykonania. Nie będę więc tłumaczył, co i jak, a tylko polecę najpierw odnaleźć w serwisie YouTube klip zatytułowany „Music for One Apartment and Six Drummers”, który zupełnie wystarczy za rekomendację, a następnie odszukać i czym prędzej zakupić książkę angielskiego krytyka muzycznego Paula Morleya „Words and Music. A History of Pop in the Shape of a City”, którą należy przeczytać możliwie szybko po kinowym seansie. Combo filmu i książki to niezwykła lekcja wyobraźni, która otworzy wam oczy, uszy i umysł na otaczający świat, tkwiące i płynące w nim, przezeń i od niego dźwięki.
reż. Ola Simonsson, Johannes Stjärne Nilsson
Premiera: 15 kwietnia
10/10




















