Radek Pestka: Nie chcę być tylko „głupim modelem”

Blondyn z ciemną bandaną na szyi, ubrany w białą koszulkę z serduszkiem z prawej strony i nałożoną niebieską koszulą

Wygrał 5. edycję programu Top Model, ale nie chce poprzestać jedynie na modelingu. Z Radkiem Pestką rozmawiamy o tym, jak widzi siebie za pięć lat,  o potknięciach, a także o tym, czy w dobie mediów społecznościowych jest jeszcze coś, czego o nim nie wiemy?

Kim w sieci jest Radek Pestka?
Wyrośniętym nastolatkiem. Wiecznie niezadowolonym i rozkojarzonym. Mimo wad i ogólnego złego samopoczucia staram się być sobą. Zauważyłem, że wielu z obserwatorów nazywa mnie #tumblrboy – w jakiś sposób się z tym utożsamiam. Jestem nostalgiczny i smutny, rzadko się uśmiecham, nie lubię tego robić, chyba że jestem z przyjaciółmi i bliskimi. (nie wiem może zostawiłbym pierwsze zdanie nie wiem)

Zdobyłeś sławę dzięki programowi Top Model. Mimo to wybrałeś drogę blogera, dlaczego?
Na początku chciałem połączyć te dwie rzeczy i szczerze nadal uważam, że da się. Blogerki i blogerzy biorą udział w sesjach bardzo często – chociażby na swoje blogi, a dodatkowo do magazynów czy ważnych kampanii. Nie chciałem być tylko głupim modelem, który nie ma nic do powiedzenia. Chcę pokazywać młodym odbiorcom jak się ciekawie ubierać i co robię na co dzień.

Dziewczyna w jeansach, biustonoszu i skórzanej kurtce i chłopak w skórzanej kurtce bez koszulki

Jesteś bardzo aktywny na kanałach social media. Twoi obserwatorzy widzą co jesz na śniadanie, jak wyglądają Twoje spotkania biznesowe, jak pracujesz, jakich używasz kosmetyków, pokazujesz nawet swoich przyjaciół i imprezy z nimi. Czy jest coś, czego jeszcze o Tobie nie wiemy?
Tak, dużo rzeczy. Nie wszyscy wiedzą, jakie miałem życie przed programem, jakie miałem dzieciństwo, przez co w życiu przeszedłem. Ludzi tak naprawdę interesuje życie prywatne celebrytów,  kimkolwiek by oni nie byli. Lubią widzieć, co ktoś robi, lubi, jakie ma poglądy. Wiele osób się utożsamia z kimś takim i w jakiś sposób się na nich wzoruje.

Kanały mediów społecznościowych są zdradliwe i podstępne. Portale plotkarskie czekają na Twoje potknięcie. Czy dodając coś w internecie, zdajesz sobie sprawę, ilu ludzi na to patrzy i że wśród nich są „sępy” pudelka?
Nigdy nie przypuszczałbym, że zdjęcie jak odpalam papierosa zapalniczką z logo HIRO trafi na pudelka, jednak nie myślę o tym. W jakimś stopniu muszę się do tego przyzwyczaić, w zasadzie nie rusza mnie, co napisze dany portal plotkarski – ważne jest to, żeby była to prawda, a nie przekręcone słowa czy wymyślona historia.

Trzech mężczyzn: jeden w białej bluzie, drugi w czarnej kurtce i białej czapce z logo HIRO i trzeci w zielonej bluzie oraz dziewczyna w płaszczu i bieliźnie

A co z tą sytuacją ze snapem penisa, która miała miejsce jakiś czas temu? Jesteś jeszcze młody i takie wpadki mogą Ci się zdarzyć. Są jednak podzielone zdania. Ludzie zadają sobie pytanie: wpadka czy celowe posunięcie marketingowe – zdradzisz nam prawdę?
Głupstwem by było, gdybym zrobił to celowo. Do dzisiaj czuję na sobie krzywe spojrzenia ludzi, czy gdy ktoś, coś napomknie o tym. Niestety nic w internecie nie ginie i to jest jedyna wada tego wytworu. Jak to mówią: przypadki chodzą po ludziach – może tak miało być, że pomyliłem się, wiem, że w bardzo zły sposób, ale człowiek uczy się na błędach.

Facebook / Instagram / Snapchat – który kanał jest Twoim ulubionym i dlaczego?
Tak naprawdę żaden. Nie ma dla mnie aplikacji, która byłaby w jakiś sposób odzwierciedleniem tego, czego bym chciał. Kiedyś mógłbym powiedzieć, że Instagram, bo nie było Instastory, statystyk, nie przypominało to niczym Facebooka, teraz jednak mamy wszystko w jednym. Jednak jeśli miałbym wybierać z wyżej wymienionych aplikacji, wybrałbym Instagram, bo tam mam najlepszy kontakt z obserwatorami.

Czy masz jakieś sposoby, jak sprawnie poruszać się w social media?
Staram się publikować zdjęcia mniej więcej w tych godzinach, gdzie zasięg jest największy, jednak zdarzają się wyjątki. A co do ogólnego poruszania się – nie jestem ekspertem. To pytanie powinno się zadać Jessice czy Maff, które siedzą w tym już z dobre kilka lat. Mało wiem i jeszcze dużo muszę się nauczyć. Chciałbym mieć takiego idealnego Instagrama, gdzie każde zdjęcie do siebie pasuje. Szanuję za to Laurę (Horkruks), której Instagram jest po prostu idealny.

Co myślisz o celebrytach i blogerach, którzy wykupują sobie like’i i followersów?
Prawie każdy kiedyś to robił (ja nie) – gorzej jest, kiedy ktoś nie potrafi się do tego przyznać. Nie uważam, że jest coś w tym złego, bo i tak w przyszłości zostałoby to zweryfikowane i to najprawdopodobniej na niekorzyść kupującego.

Czy Twoim zdaniem w social mediach można znaleźć prawdziwą przyjaźń?
Tak, przecież my się znamy z internetu (śmiech). Ale na poważnie, wydaje mi się, że tak. Mógłbym nawet powiedzieć, że miłość również.

Chłopak siedzący na krześle z nogami na stole i dziewczyna siedząca na parapecie z telefonem w ręku

Czy Twoim zdaniem w mediach społecznościowych można stworzyć wyidealizowaną rzeczywistość?
Tak. Jest wielu influencerów, którzy przykładowo, nie pokazują twarzy, pokazują tylko piękne miejsca, tylko drogie rzeczy, a tak naprawdę mogą być nieszczęśliwi. W internecie można wszystko, tylko trzeba uważać.

Twoje fanki były przekonane, że „mają u ciebie szanse”. Nie oszukujmy się – jesteś bożyszczem nastolatek. Przeglądając komentarze na Twoim Instagramie i Facebooku roi się od ochów i achów. Liczysz się z tym, że ujawniając swoją orientację seksualną możesz stracić masę followersów?
Mógłbym powiedzieć, że to tylko liczby, jednak za tymi cyferkami kryją się ludzie, którzy w jakiś sposób inspirują się tym co robię, obserwują moje życie. Wydaje mi się, że to była oczywista kwestia i tak naprawdę nie musiałem tego mówić. Stało jak się stało. Czy mi to przeszkadza? Nie, bo jestem szczęśliwy i chyba każdy powinien do tego właśnie dążyć, prawda?

Dziewczyna w bieliźnie i płaszczu pijąca colę z butelki i chłopak w kurtce skórzanej i zielonych spodniach

Co z hejtem? Czy masz go dużo?
Zawsze miałem, mam i będę i tak naprawdę nie przeszkadza mi to, bo mam wokół siebie ludzi, którzy mnie wspierają i nawet w momentach załamania i depresji potrafią bezinteresownie wyciągnąć dłoń.

Profile w social mediach mają duże znaczenie, jeśli chodzi o współprace. Opowiedz coś o tym.
90 procent moich współprac to współprace na moich kanałach sm. Zdjęcie na Instagramie, lokowanie produktu, konkursy dla obserwatorów (najbardziej lubię je organizować, bo cieszę się, kiedy ktoś wygra coś, co mu się marzyło – tak jak kiedyś dostałem bilet na koncert Justina Biebera i zamiast pojechać – zorganizowałem konkurs). Wydaje mi się, że bez internetu wiele osób miałoby utrudnioną pracę i mimo wielu wad, uważam, że jesteśmy zmuszeni (czy tego chcemy czy nie) przyzwyczaić się do ciągle rozwijającego się przemysłu technologicznego i wszechobecnej komercjalizacji i globalizacji, która niestety przytłacza.

Dziewczyna w białej spódnicy i skórzanej kurtce i chłopak w skórzanej kurtce bez koszulki

Czy jest jakaś marka, z którą chciałbyś współpracować?
Marzy mi się Loewe. Ostatnio moja ulubiona marka. Chciałbym zasiadać w pierwszych rzędach na pokazach i być zapraszanym przez samych projektantów.

Co zobaczymy u Radka Pestki na Instagramie i Facebooku za 5 lat?
Jeśli w ogóle dożyję wieku 26 lat (śmiech). Tak naprawdę nie wiem co będzie za pół roku, rok, co dopiero za pięć lat. Chciałbym być kimś na czele Polski, kto zna się na modzie i w końcu wdroży ją do szarej i nudnej Polski. To moje marzenie.

Rozmawiała: Tilda Frank
Zdjęcia: Anna Szwec
Partnerzy projektu: Asus, Reebok Classic Polska

AFIRMACJE: PIĘKNA, ODWAGI, DOBREGO DNIA

ŁUKASZ JASIUKOWICZ: AFIRMACJE [SESJA]

Komentarze
Radek Pestka: Nie chcę być tylko „głupim modelem”
Oceń artykuł