Premiera: „Amerykańska sielanka”

Dziewczyna siedząca z mężczyzna w samochodzie

Szczęśliwa rodzina, piękny dom, stabilna sytuacja zawodowa — to główne czynniki, które w latach 60. były w Ameryce wyznacznikiem życiowego sukcesu. Los potrafi jednak zakpić z człowieka, o czym w brutalny sposób przekonują się bohaterowie filmu, który już za kilka dni pojawi się na ekranach polskich kin.

Film „Amerykańska sielanka” w reżyserii Ewana McGregora jest ekranizacją nagrodzonej Pulitzerem powieści amerykańskiego skandalisty Philipa Rotha. Akcja filmu toczy się w burzliwym okresie przejściowym dla Ameryki, między spokojnym okresem końca lat 40. a rewolucją lat 70. Wielkie wydarzenia historyczne zostają opowiedziane z perspektywy rodziny, której życie na pozór wydaje się idealne.

Seymour (grany przez samego Ewana McGregora) ma wszystko, o czym mógłby marzyć: piękną żonę Dawn (Jennifer Connelly), odziedziczoną po ojcu milionerze fabrykę rękawiczek, wymarzony dom i ukochaną córkę Merry (Dakota Fanning). Jednak, gdy Merry zaczyna wchodzić w okres dorastania, zaczynają pojawiać się problemy. Z uosobienia wszelkiego dobra staje się buntowniczą nastolatką o skrajnie radykalnych poglądach. Gdy okazuje się, że może mieć wiele wspólnego z przeprowadzonym w okolicy zamachem terrorystycznym, świat Seymoura zamienia się w koszmar. Czy okaże się, że wizja uporządkowanego życia w amerykańskim śnie jest jedynie utopią?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, wybierzcie się w najbliższy weekend do kina. Film wchodzi na ekrany już w piątek, 27 stycznia 2017.

Plakat filmowy "Amerykańska sielanka" przedstawiający mężczyzne i kobietę

Komentarze
Premiera: „Amerykańska sielanka”
Oceń artykuł