Pies, który zaginął i po czterech latach sam wrócił do domu

Zdjęcie psa ze swoim właścicielem, a obok okładka książki Lassie Wróć

Na każdym kroku jesteśmy bombardowani złymi newsami. Powoli zatracamy nadzieje na to, że świat jest chociażby w jednym calu dobry. Wojny, terroryzm, katastrofy naturalne. I nagle — bam — widzimy taki nagłówek. Od razu lżej na sercu.

Joel McDonald cztery lata temu zgubił swojego najwierniejszą przyjaciółkę — Molly. Pies nie mógł się odnaleźć pomimo upływu czasu. W końcu właściciel stracił jakiekolwiek resztki nadziei na jego odnalezienie.

Po czterech latach Molly zjawiła się pod drzwiami domu właściciela i dała sygnał —  jestem z powrotem, o co chodzi? Joel nie mógł uwierzyć w tak niespodziewany obrót sytuacji. Po prostu przyszła i położyła łeb na moich kolanach. Nie spodziewałem się tego. Myślałem, że ją straciłem  relacjonował wzruszony mężczyzna.

obrazek przedstawia głowę psa

Zastanawiającym jest, co działo się z Molly przez całe cztery lata niebytności w swoim domu. Pies okazał się być w bardzo dobrej formie, co każe twierdzić, że prawdopodobnie przez cały ten czas ktoś nim się opiekował. Może zastępczy właściciel teraz równie mocno martwi się zaginięciem Molly? Może ta, wróci do niego za cztery lata?

Tekst: Krzysztof Jędrzejczyk

Oceń artykuł