Pięć filmów z syrenim ogonem w tle

Dziewczyna z syrenim ogonem leży w wannie. Na podłodze leży ilustracja kota. Łazienka i wanna są wykonane z błekitnych kafelek.

Syreny to bardzo tajemnicze istoty. Mity o nich pojawiają się niemal we wszystkich kulturach od Amazonii po Skandynawię. Pół-kobiety, pół-ryby wabią mężczyzn swym pięknym śpiewem, by przynieść im zgubę pośród morskich fal. Oto 5 filmów, których głównymi bohaterkami są te piękne hybrydy.

Mała Syrenka (1989) Walt Disney Pictures
Która dziewczyna nie zna Ariel? Ta rudowłosa syrenka jest wzorem dla wszystkich marzycielek i buntowniczek. Wie, czego chce, bierze życie w swoje ręce i płynie spełniać swe marzenia (nawet jeśli wymaga to, powiedzmy… amputacji kończyn). Córka Trytona kolekcjonuje ludzkie przedmioty, które znajduje na dnie oceanu, marząc, by kiedyś zaznać człowieczego życia. Jej determinacja osiąga apogeum, gdy poznaje księcia Eryka. Jak widać, nie tylko kobiety dla miłości zrobią wszystko. Syreny także!

Mała Syrenka (1975) reż. Karel Kachyňa
Czechosłowacka ekranizacja baśni Andersena. W zasadzie to ta sama historia, co w disneyowskiej wersji. Film ten jednak jest o wiele bardziej dramatyczny i mroczny. Syrenka w zamian za piękne, długie nogi traci swój urzekający głos, przez co nie może powiedzieć księciu o swoich uczuciach. A ten przecież, jak to mężczyzna – sam się nie domyśli. Pomóc w sprawach miłosnych rozterek córki, jak to w życiu – może tylko ojciec. Ze względu na ponury nastrój, jest to film raczej dla dorosłych.

Córki Dancingu (2015) reż. Agnieszka Smoczyńska
Historia dwóch syrenich sióstr: Złotej i Srebrnej, które wyłaniają się z Wisły i rozpoczynają przygodę z muzyką disco. Niecodzienne połączenie musicalu i horroru, którego akcja toczy się w Warszawie lat 80. Piosenki Ballad i romansów i ilustracje Aleksandry Waliszewskiej zabierają nas w świat jak z baśni, który mimo swego piękna, kryje mroczne i krwawe tajemnice… Zdania na temat filmu są podzielone. Ludzie wychodzili z sali kinowej, gdy pozostali zatracali się w opowieści.

P.S. A, byłabym zapomniała – zwróćcie uwagę na ich ogony, które zdradzają prawdziwą naturę bohaterek. W żadnej ekranizacji nie widziałam bardziej obrzydliwej wersji.

Akwamaryna (2006) reż. Elizabeth Allen Rosenbaum
Dwie przyjaciółki mają zostać rozdzielone, jednak po spotkaniu Akwamaryny – szalonej, nastoletniej syreny – wszystko się zmienia. Morska dziewczyna może spełnić życzenie jednej z nich i przyjaźń dziewczyn ma szansę przetrwać. Ten film to taka typowa amerykańska komedia dla nastolatek. Ma on jednak w sobie coś, co napełnia widzów pogodą ducha. No bo jak tu nie docenić życia, skoro dla kogoś spełnieniem marzeń są te wszystkie ludzkie przedmioty i proste czynności, których nie doceniamy na co dzień?

Syreny (1990) reż. Richard Benjamin
Co prawda, nie występuje tutaj żadna prawdziwa syrena… ale jest to film, który warto obejrzeć. To historia pani Flax (Cher) i jej dwóch córek (Winona Ryder i Christina Ricci), które z powodu miłosnych rozterek matki zmuszane są do stałych przeprowadzek. Syreny po raz kolejny próbują ułożyć sobie życie, przeprowadzając się na Wschodnie Wybrzeże. Czy tym razem im się uda, czy dojdzie do tragedii? W ludzki sposób ukazuje różnice pokoleń, jednocześnie podkreślając, że tak naprawdę każdy dąży do tego samego.

Tekst: Monika Poprawa

Komentarze
Pięć filmów z syrenim ogonem w tle
5 (100%) 1