Nowa usługa – obetnij włosy bazując na fazach księżyca

Dajmy spokój z fanaberiami o wróżkach przepowiadających nam przyszłość czy wróżeniu z kart. Czy księżycowe obcinanie włosów to kolejna bujda i wyłudzanie pieniędzy czy może faktycznie ma to udowodniony naukowo sens? Z przymrużeniem oka przyglądamy się magii we… fryzjerstwie.

Zacznijmy od tego, że amerykańscy naukowcy (to dopiero magiczny anonimowy twór, na którego wielu ludzi się powołuje!) mogą udowodnić nam wszystko i nic. Czasami jednak ci, którym towarzyszy nazwa prestiżowego uniwersytetu mogą powiedzieć nam coś ciekawego, a przede wszystkim prawdziwego o świecie. Tak jest, jeśli chodzi o… Księżyc. Nie wiemy o nim rzecz jasna wszystkiego, ale są kwestie, które sprawdziły się w praktyce i sami możemy je zauważyć. Na Ziemi możemy dostrzec jego oddziaływanie w kilku aspektach, począwszy od przypływów i odpływów oceanu do wzrostu roślin w naszym ogródku. Są ludzie, który patrząc w Księżyc szukają swojego duchowego przewodnictwa, a nawet planują rytuały dnia wokół jego różnych faz. Na pewno znacie chociaż jedną osobę, która powie, że nie mogła spać, bolała ją głowa czy ma zły humor, bo jest określona faza księżyca. Te osoby odsyłam do farmerskiego poradnika Farmer’s Almanac, gdzie autorzy stworzyli kalendarz kiedy i w jakich fazach księżyca należy obcinać włosy, aby były zdrowe, lśniące i szybciej nam rosły. Skoro rośliny mogą kiełkować w konkretnej fazie Księżyca, to czemu nasze cebulki na głowie nie miałyby zrobić tego samego?

Dwie kobiety z wałkami na głowie w vintage ubaniach piją kawę

Garret Markenson, właściciel salonu fryzjerskiego zapytany o pomysł obcinania włosów względem faz Księżyca, mówi, że choć nie za bardzo zna się na jego funkcjonowaniu, to myśli o wprowadzeniu usługi księżycowego cięcia włosów jako nowej formuły dla ludzi chcących poprawić kondycję swojej fryzury. Argumentuje to faktem, że przychodzi do niego masa osób narzekających na swoje włosy, najczęściej na nich niewielką objętość. Teraz zastanówmy się, skoro chodzimy na kreatynowe zabiegi, kupujemy drogie maski i wcieramy rozmaite oleje i inne mikstury to czemu „fazowe” obcięcie włosów miałoby być bardziej absurdalne niż wydawanie pieniędzy na specyfiki, które i tak nie pomagają (nie zapominajmy jak bliski jest nam efekt placebo)?

Trochę podpuszczania, trochę racjonalności – wybór zostaje po waszej stronie. Ciekawi mnie jednak czy to cięcie musi być bardzo radykalne czy wystarczy podciąć końcówki, a może najlepszy efekt pojawi się, kiedy zgolimy całość do zera, by po jakimś czasie mieć całą burzę loków? Raz się żyje!

Tekst: Sara Leszczyńska

Nowa usługa – obetnij włosy bazując na fazach księżyca
3.4 (68%) 10