Modowe rewolucje Christiana Diora

Czarno biale zdjecie projektanta ktory robi poprawki stroju na modelce

W ostatnim czasie w świecie mody zawrzało. Tym razem za sprawą Diora i nowej dyrektor kreatywnej.

Po raz pierwszy w historii francuskiego domu mody to zaszczytne stanowisko powierzono kobiecie. Historia Christiana Diora i jego domu mody to jednak opowieść o niekończącej się rewolucji. Przed nami kolejny jej etap.

Można powiedzieć, że Christian Dior urodził się dwa razy. Najpierw w 1905 roku, a potem w 1946, kiedy założył słynny francuski dom mody. To, co zapoczątkowało jego przygodę z projektowaniem, nie miało za wiele wspólnego z krawiectwem. Powracającym w jego biografii motywem jest wizyta u wróżki i jakkolwiek bajkowo to brzmi, przepowiednia się spełniła, choć trzeba było trochę na to poczekać. Usłyszał wtedy: Będzie pan bez pieniędzy, ale pomogą panu kobiety i dzięki nim odniesie pan sukces. Będzie pan czerpał z nich korzyści i będzie zmuszony odbyć liczne podróże. Czternastoletni wówczas chłopak z dystansem traktował te słowa, zwłaszcza wątek kobiecy – jego homoseksualna orientacja nie jest przecież tajemnicą.

Projektant pokazuje szkic swojego projektu na tablicy

Dużą rolę w kształtowaniu wrażliwości Christiana odegrała jego matka Isabelle Cardamone, później zwana Madame Dior. To ona zaszczepiła w swoim synu uwielbienie dla ogrodów i kwiatów. Począwszy od planowania rozmieszczenia sadzonek, a skończywszy na planowaniu architektury. Choć rodzice aprobowali pasje syna, nie widzieli jego przyszłości związanej z Akademią Sztuk Pięknych. Dopiero gdy Christian ukończył naukę w Instytucie Nauk Politycznych, ojciec wsparł go finansowo i pozwolił na otworzenie galerii sztuki (pod warunkiem, że jej nazwa nie będzie sygnowana nazwiskiem rodziny).

Niestety, pomimo że były tam wystawiane dzieła Picassa, Jeana Cocteau czy Braque, galerię trzeba było sprzedać, aby ocalić rodzinę od grożącego jej bankructwa. Christian nie porzucił jednak pasji do sztuki i sam zajął się rysunkiem. Zaczął dorabiać, sprzedając projekty kapeluszy i sukni kilku domom mody. Poszczególne szkice pojawiały się w dziale poświęconym modzie w dzienniku Le Figaro.

Czarno bialy portret mezczyzny przy lampce

Od tej pory Dior zaczął być kojarzony z rysunkiem, a to z kolei sprawiło, że w 1938 roku Georges Geoffrey przedstawił go Robertowi Piguetowi, który od razu zatrudnił go jako projektanta. Niestety już rok później Christian został powołany do wojska, gdzie służył jako saper drugiej klasy w wojskach inżynieryjnych.

Po powrocie z frontu Piguet chciał, aby projektant powrócił do jego studia, jednak Christian się wahał i kiedy zdecydował się na powrót dawne stanowisko było już zajęte. Znów na pomoc przyszli jego znajomi i ich znajomości, wskutek czego poznał Luciena Lelonga, który zatrudnił go w swoim domu mody. Tam Dior nauczył się solidnego rzemiosła krawieckiego, co pomogło mu rozpocząć własną działalność. U Lelonga poznał się z Pierrem Balmainem i choć trudno w to uwierzyć, obaj projektanci nie rywalizowali ze sobą. Moda w tym okresie była bardzo powściągliwa i pełniła służebną rolę, a wszelkie fikuśne fantazje znajdowały odzwierciedlenie jedynie w nakryciach głowy.

Dior coraz bardziej czuł, że chce się temu sprzeciwić i tchnąć życie w kobiece ubiory. W 1944 roku Balmain odchodzi z Lelonga, aby stworzyć własną markę. To zainspirowało Christiana do zrobienia tego samego, lecz był zbyt nieśmiały, aby zrealizować marzenia. Wtedy pojawił się stary przyjaciel z dzieciństwa, który opowiedział mu o Marcelu Boussacu – właścicielu domu Gaston. Poszukiwał on osoby, która przemieni jego podupadłe imperium w nowoczesny dom mody. Kto byłby lepszym kandydatem na to stanowisko niż Christian Dior? Tak rozpoczęła się ich współpraca – Christian ma talent i wyobraźnię, Boussac pieniądze. Dior projektuje pod swoim nazwiskiem, a jego projekty współgrają z przemysłem włókienniczym, w jaki zaangażowany jest Marcel. Układ idealny.

Czarno biale zdjecie pokazu mody

Wszystko sprzyja, więc Boussac zaoferował Christianowi 10 milionów franków na rozpoczęcie nowego biznesu. Kupują najważniejszy budynek w historii domu mody – czteropiętrową kamienicę położoną na avenue Montaigne 30 między Champs Élysées a Sekwaną. To właśnie tam odbył się pierwszy pokaz kolekcji Christiana Diora. Wzięło w nim udział zaledwie sześć modelek na zmianę prezentujących 90 kreacji z kolekcji Corolle. Jak określiła to wówczas ówczesna redaktor naczelna Harper’s Bazaar, Carmel Snow, kolekcja była zdecydowanym New Lookiem. W powojennym Paryżu eksponowanie ramion, piersi, talii i bioder było prawdziwą rewolucją.

Aby zbudować swoją legendę, Napoleon musiał pozbawić życia tysiące ludzi. Diorowi wystarczyło ubranie kilku kobiet – powiedział kiedyś Bertrand Meyer-Stabley. Kariera tego niezwykłego projektanta trwała zaledwie dekadę, ale to wystarczyło, aby wywrócić świat mody do góry nogami i zostać niezapomnianym mistrzem.

Po śmierci Christiana w 1957 roku stanowisko objął 21-letni Yves Saint-Laurent. Już po swojej debiutanckiej kolekcji z 1958 roku Trapeze został okrzyknięty królem krawiectwa. Przewrotnie odciął się od stylistyki Christiana, rezygnując z podkreślania kobiecej sylwetki na rzecz ubrań na bazie trapezu, a jednocześnie zachował wyważone proporcje. Projekty były eleganckie i wystawne.

Czarno biale zdjecie dwoch modelek ubranych w trapezowe sukienki

Trapezowa sukienka znów sprawiła, że wszyscy we Francji mówili tylko o Diorze. Tak jak Yves Saint-Laurent, tak każdy następny dyrektor kreatywny marki wnosił do niej coś, czego nie zrobił nikt inny, co powodowało, że wciąż cieszyła się uznaniem, łącząc nowatorskie podejście i odwoływanie się do tradycji.

Każde kolejne posunięcie domu Dior zaskakiwało i było absolutną nowością. Analizując tę strategię, nie dziwi już tak bardzo wybór Marii Grazi Chiuri na nową dyrektor kreatywną, następczynię Rafa Simonsa. Wszędzie można było zobaczyć nagłówki: Pierwsza kobieta na stanowisku dyrektora kreatywnego w Diorze, jednak mało kto mówił o niej samej.

Zdjecie z pokazu mody modelka w koszulce z napisem we all should be feminists

Pochodząca z Rzymu Maria studiowała w Europejskim Instytucie Designu w Mediolanie, aby później na 10 lat związać się z domem Fendi. Kolejny etap w jej karierze to rok 1999, kiedy to została zaproszona przez Valentino do podjęcia współpracy. W 2008 roku, choć pracowali razem od lat 90., ona i Pierpaolo Picciolini stanęli na czele domu Valentino. Maria jak nikt zna się na haute couture, dzięki czemu zmieniła oblicze włoskiej marki, nadając jej młodzieńczej świeżości. Dochody wzrosły błyskawicznie. Dodatkowo Chiuri świetnie zna się na trudnych początkach nowych projektów, takich jak Baugette Bag Fendi czy autorskiej linii Red Valentino, które potem zamienia w ogólnoświatowe must have’y.

Media podały wyłącznie suchy komunikat o tym zaskakującym transferze, jednak w powietrzu czuć obawę. Jak poradzi sobie bez Piccioliniego, jak sprawdzi się jako kobieta i wreszcie jak poprowadzi francuski dom mody? Każdy jej krok jest teraz obserwowany, a cisza przed burzą potrwa do 30 września, kiedy to zaprezentuje swoją debiutancką kolekcję.

Czy to klasyczny strach przed nowym, czy może obiekcje co do kobiety na tym stanowisku? Istnieje wiele fenomenalnych projektantek, które odniosły sukces i na zawsze zapisały się na kartach historii mody. Jednak na stanowisku dyrektora artystycznego nie ma ich wiele. Jak to się stało, że moda, która w większości skierowana jest do kobiet, nie dopuszcza, by one same kierowały korporacjami? Tak jak dom mody Dior znany jest z rewolucji, tak i Chiuri potrafi odmienić markę. Czy zmiany, które ma przynieść, będą dotyczyć tylko ubrań, czy może za tym wszystkim idzie coś znacznie większego i jej nowa rola stanie się kamieniem milowym w postrzeganiu kobiet w świecie mody? Przyglądamy się.

Tekst: Sara Leszczyńska

Komentarze
Modowe rewolucje Christiana Diora
Oceń artykuł