(Miesiączka) krew, pot i łzy: walka o przełamanie taboo

Grupka ludzi i ktoś leżący na kanapie, przebrany za zakrwawioną podpaskę

W poprzednim tygodniu ukazała się jedna z najbardziej kontrowersyjnych (a może właśnie nie?) reklam roku. Dlaczego miesiączka wywołała takie zamieszanie?

Cała krytyka wokół reklamy dotyczy jednego szczegółu: zamiast znanej nam z reklam podpasek niebieskiej wody, została użyta prawdziwa krew. Akcja BloodNormal, stworzona przez Libresse i Bodyform, polega na odczarowaniu tematu taboo, jakim jest miesiączka. Mamy 2017 rok, a jak wynika z przeprowadzonej ankiety (na 10k nastolatków), 56% z nich wolałoby być nękanym w szkole niż rozmawiać o okresie.

Miesiączki to jak emocjonalne roller-coastery, ale krew to krew – nie ma się czego wstydzić, czas zacząć o tym mówić – mówią pomysłodawcy akcji. Twórcy zapewniają, że nie poddadzą się i są dumni z tego, co stworzyli pomimo całej krytyki. My też jesteśmy dumni!

Czytaj również: Reklamy to zło? Oto kilka, które zmienią Wasze zdanie!

Kobieta pływająca na dmuchanym materacu w basenie. Plakat kampanii Libresse. Dziewczynka trzyma podpaskę. Zdjęcie kobiety w bieliźnie w kwiatki, które symbolizują krew.

Tekst: Olek Lipski

Komentarze
(Miesiączka) krew, pot i łzy: walka o przełamanie taboo
Oceń artykuł