Make love not porn, czyli bardziej prawdziwa twarz seksu

Dziewczyna i chłopak w łóżku przytulają sie, koszulka od Celvina Kline'a

Różowa strona i cukierkowa czcionka otwierają wrota do całkiem nowego wymiaru sieciowej erotyki. Przybyszów wita napis rozróżniający życie w porno od rzeczywistości. „W pornosie każda kobieta uwielbia jak facet kończy na jej twarzy, w prawdziwym życiu niekoniecznie”. Te proste prawdy serwuje strona makelovenotporn.com, która zdobyła już popularność w sieci.

Pomysłodawczyni serwisu chce odczarować wszechobecną pornoestetykę z idealnymi ciałami szybkimi orgazmami i brakiem drobnych niezręczności. Zamiast tego zamierza nadać internetowej erotyce bardziej ludzki wymiar, tak żeby ludzi nie karmiono już złudnymi, uproszczonymi obrazami i żeby mężczyźni nie dziwili się w realu, że jeden ruch kciukiem nie załatwia sprawy.

Cindy Gallop postanowiła udostępnić parom „śmiertelników” platformę do dzielenia się swoimi erotycznymi filmikami i relacjami wideo z upojnych nocy. Według niej w dobie wyreżyserowanego, odartego z autentyzmu seksu, konieczny jest powiew prawdziwości i pokazania bliskości przeciętnego zjadacza chleba – bez dziwnych póz, dostawców pizzy i zahaczającego o komizm fetyszyzowania. Seks bardziej w stylu serialu Girls gdzie Hannah z Adamem są bardziej nieporadni niż seksowni.

para w sypialni

Mottem serwisu jest ‚Pro sex, pro porn, pro knowing the deference’ i ułatwienie uczciwej komunikacji na temat seksu. Działania te przybrały nazwę „social sex”. Gallop chce, żebyśmy zaczęli traktować współżycie w sposób egalitarny, jako nieodłączną część ludzkiego życia, bez sztucznego zawstydzenia czy skrzętnego omijania tematu. Bo i cóż w tym złego, że otwarcie będziemy rozmawiać o seksie?

Co ciekawe na wpuszczeniu sieci do swojej sypialni można będzie również zarobić. Takie rozwiązanie podyktowane jest prostym schematem biznesowym: dziel się tym, co wartościowe + dziel się działaniem = dziel się zyskiem.

Inicjatywa ma już swoich pierwszych, wiernych fanów. Na stronie umieszczone są maile z podziękowaniami od osób, które doceniają pracę Cindy, dziękują jej za pomoc w przełamaniu barier, zyskaniu pewności siebie i nabyciu umiejętności cieszenia się sobą i partnerem w sypialni. I to bez zgaszonego światła i wielkiej, zakrywającej kołdry. Gallop mówi nam: bądźcie spontaniczni, wyluzowani i cieszcie się seksem. Dla każdego taka praca domowa będzie z pewnością czystą przyjemnością.

Tekst: Kasia Mierzejewska
Źródło: Dazed

Make love not porn, czyli bardziej prawdziwa twarz seksu
3.67 (73.33%) 3