MAG. / ZJAWISKA
KINBAKU
KINBAKU
ZWIĄŻ MNIE
Tekst: Paulina Jędrzejewska    
2009.11.03
Kinbaku, zwane też Shibari, jest klasycznym przypadkiem japońskiej natury, która każdy element codzienności zamienia w coś niezwykłego. Tak jak parzenie herbaty, układanie kwiatów, składanie papieru, również erotyczne krępowanie ciała Japończycy przekształcili w wyrafinowaną sztukę.

W 1742 roku rząd Tokugawa wydał dekret o siedmiu rodzajach oficjalnych kar za zbrodnie i czterech rodzajach tortur. Dwie z nich - ebizeme (wiązanie liną) i thurizeme (związanie i wieszanie na linie) - stały się bezpośrednimi "protoplastami" i inspiracjami tego, co dziś nazywamy sztuką Kinbaku.

Wtedy też chwytanie i wiązanie więźniów przekształciło się w wyspecjalizowaną technikę i nabrało cech sztuki wojennej, zwanej hojojutsu. Ta starodawna dyscyplina jest jedną z prekursorek nowoczesnych technik i sztuk wiązania ciała liną. Hojojutsu miało cztery zasady:

1.więzień nie może się wydostać,
2.więzień nie może rozumieć procesu wiązania,
3.węzeł nie może blokować dopływu krwi do żadnej części ciała więźnia ani niszczyć połączeń nerwowych,
4.węzeł musi być piękny.

Shibaru - czasownik: wiązać; Shibari - rzeczownik: erotyczne zniewolenie. Kinbaku - czasownik: ciasno związać; rzeczownik: wiązanie w celach erotycznych, przy użyciu tradycyjnych japońskich metod krępowania ciała.

Sztuka kochania

Mówiąc najprościej, Shibari/Kinbaku jest techniką bezpiecznego, zmysłowego, dramatycznego i erotycznego wiązania, która na przestrzeni wieków ewoluowała w Japonii do rangi sztuki. Jej wyjątkowość polega na właściwościach stymulujących sfery erogenne partnerki lub partnera, na harmonijnym pięknie formy i dramatycznej, psychologicznej sile. Ta niezwykła technika kochania, w przeciwieństwie do technik zachodnich, gdzie krępowanie ciała ma często konotacje poniżania kobiety, jest żyjącą reprezentacją "Ody do urny greckiej" Johna Keatsa; ponadczasową i bezszelestną egzemplifikacją artystycznego piękna. Ona lub On są dziełem sztuki, tajemniczym i potężnym, dramatycznym i erotycznym.

Korzenie i zastosowania Kinbaku sięgają daleko w głąb japońskiej historii i kultury. Skala inspiracji jest ogromna: od wieków świetności starej sztuki wojennej do mangi, od 18-wiecznych kar sądowych wymierzanych skazańcom, do stylistyki 19-wiecznych przedstawień teatralnych, od wyrafinowanych technik miłosnych z V wieku n.e. (Japońska wersja kama sutry), do głośnych prac Ukiyo-e (obrazy przepływającego świata), sztuki współczesnej, nowoczesnej reklamy i pornografii.

Ale dlaczego Japonia Master "K", znawca sztuki Kinbaku i kultury Japonii, odpowie: "Wiązanie jest dla Japończyków tak samo naturalne jak oddychanie". Jest bowiem głęboko zakorzenione w ich kulturze i codziennym życiu. Ludzie z Zachodu doceniają wyrafinowane piękno pakowania japońskich prezentów, piękno kimona przewiązanego z wdziękiem pasem obi, dramatyczny wygląd zbroi samuraja, gdzie niektóre elementy chroniące ciało wojownika są bezpośrednio przywiązane do jego ciała.
Nawet w japońskiej religii można zaobserwować występowanie szeregu ceremonialnych węzłów. Na przykład shimenawa (dosł. "otoczone liną", girlandy z lin owijające święte białe papiery) w religii Shinto, która najczęściej występuje na torii (świętych przejściach) w drodze do świątyń i innych obiektów sacrum. Te dekoracje z liny mają na celu stworzenie "przestrzeni sacrum" i same są czczone i darzone szacunkiem.

Sznur z konopi

W dawnych czasach bondage, czyli zniewolenie za pomocą liny, był techniką tortur stosowaną wobec opornych i niechętnych do mówienia więźniów. Następnie ewoluował w wysoce skomplikowaną sztukę wojenną i dyscyplinę egzekwowania prawa, objętą tajemnicą i rytuałem. Później, w epoce Edo (1600-1868), stał się tematem licznych prac artystów, którzy portretowali wyszukane tortury więźniów (mężczyzn i kobiet). Z początku ich celem było upublicznienie kary wymierzanej zdrajcom narodowym, potem nabrały zabarwienia erotycznego. Grafiki te bowiem wyrażały i czerpały zarazem z typowej dla Japończyków fascynacji i strachu przed publicznym upokorzeniem. Dzisiaj bondage jest jednym z najbardziej zachwycających rodzajów technik erotycznych S/M, tak jak i niezliczonych erotycznych, pornograficznych i reklamowych grafik i fotografii.

Wiele ilustracji współczesnego japońskiego S/M jest mocno inspirowanych czasami Sengoku jiidai albo okresem wojny feudalnej, który rozciąga się od 1492 do 1560 r. Były to lata samurajów. W epoce średniowiecza w Japonii rozwinęło się wiele metod chwytania, poskramiania, tortur i kar, które z czasem stały się bardziej subtelne i wyrafinowane. W przeciwieństwie do okresu średniowiecza panującego w Europie, gdzie podniecano się nowymi technikami opartymi na żelazie - na przykład kajdankami - w Japonii preferowano bardziej wyrafinowane gadżety jak nawa, czyli sznur z konopi. Więzieni wrogowie (tak jak i zwykli przestępcy) musieli zostać okiełznani, potrzebne informacje wydobyte, a zdrajcy i wyrzutkowie społeczni - ukarani. W tych to dziwnych i krwawych czasach narodziła się sztuka Kinbaku.

Hojojutsu nie lubi krwi


Powstało ponad 150 dziwnych szkół hojojutsu, każda tworząca swoją własną technikę, nauczaną przez sensei (mistrza). Najstarsza datowana jest na połowę XVI wieku, najpóźniejsza - na koniec wieku XIX. Czasami rejestrowano te sekretne wiązania na papierowych zwojach. Jednak nie do końca! Były one zazwyczaj pełne delikatnych nieścisłości albo wręcz specjalnie wykonane z błędem. Wszystko to na wypadek gdyby ryciny dostały się w niepowołane ręce - zwykły śmiertelnik bez asysty sensei nie był w stanie z nich niczego odtworzyć.

I tak hojojutsu ewoluowało do wysoce zrytualizowanej i zakodowanej dziedziny życia Japończyków, która przyczyniła do ukształtowania ról społecznych. Inny był sposób wiązania ludzi z wyższej i niższej warstwy społecznej, inny dla mężczyzn, kobiet i dzieci, wreszcie inny dla mnichów. Wiązanie było także dostosowane do rodzaju popełnionego występku. Przestępcy byli często wiązani i podwieszani w przestrzeniach publicznych, a widz ze sposobu splotu liny mógł łatwo wyczytać rodzaj zbrodni, pozycję społeczną, wiek, a często także zawód ofiary.

Z krwawego czasu Sengoku Japonia wkroczyła w spokojniejszy okres Edo. Zmieniła się koncepcja sprawowania władzy. Wtedy też zaprzestano tortur krępowania ciała. Tradycja przekazywania wiedzy z mistrza na ucznia została przerwana, a wizualne dokumenty zniszczone (z wyjątkiem policji, gdzie krępowanie ciała jest nadal nauczane i stosowane). Hojojutsu powoli umarło z cichą aprobatą ludzi, którzy chcieli zapomnieć te barbarzyńskie i furiackie czasy.

Pozornie! Gdyż jeszcze w okresie Edo historia stała się pożywką dla artystów, którzy zaczęli wykorzystywać tematy okrucieństwa, tortur i poniżenia do celów estetycznych. Otwarcie na resztę świata, głównie na Zachód, przyczyniło się do narodzin japońskiej subkultury sado-maso. Nie bez znaczenia był wpływ sztuki europejskiej. Zaczęły powstawać pikantne prace mistrzów Ukiyo-e, takich jak: Kunisada, Hokusai i Yoshitoshi. Były to często prace zakazane, objęte cenzurą przez rząd Meiji.

Piękno cierpienia

"Jedynym uznaniem, jakie otrzymałem jako osoba, która od 1908 roku studiowała sztukę wiązania, była etykieta zboczeńca" - miał powiedzieć w artykule opublikowanym przez magazyn "Amatoria" w 1953 roku legendarny mistrz i ojciec współczesnego Shibari - Ito Seiu. Swoją sztukę nazywał "pięknem cierpienia". By zaspokoić swoją fascynację, stworzył dziesiątki, jeśli nie setki, obrazów i fotografii. Sportretował też swoją brzemienną dziewczynę na wzór wcześniejszej pracy Yoshitoshiego. Podwieszona do góry nogami, spętana kobieta łączy emocje zarazem grozy i fascynacji.

Historia świata pełna jest paradoksów. Sztuka Kinbaku nie jest tu jedynym przykładem tego, jak zjawisko może ewoluować, by przybrać nową formę w zależności od momentu w historii, kontekstu i jego interpretacji. Marks i Engels planowali swoją rewolucję w krajach przemysłowych, jak Wielka Brytania, a nie w Rosji. Gombrowicz krytykował fundamentalizm szkolnictwa w nauczaniu niedyskutowalnych prawd, by później samemu zaistnieć w spisie lektur szkolnych, a następnie zostać z niego usuniętym jako autor utworów niespełniających warunków nacechowania "wielkim ładunkiem patriotyzmu, głębokim humanizmem i wartościami chrześcijańskimi". Che Guevara walczył w imię komunizmu, by stać się po swojej śmierci ikoną kapitalizmu, dumnie powielaną na różnego rodzaju gadżetach jak koszulki, zapalniczki itp. Pierwsza wojna światowa miała zaś "mieć na celu zakończenie wszystkich wojen".

Dziś kontekst sztuki Shibari/Kinbaku uległ przewartościowaniu. Ze starodawnej sztuki stała się ona bezpieczną i rozwiniętą dziedziną współczesnej sfery wypowiedzi japońskiej erotyki. Podwieszenie na linie z techniki tortur przekształciło się, dzięki takim mistrzom jak Osada Eikichi i Akechi Denkii, w filar japońskich performancerów S/M. Jedna z klasycznych rodzajów tortur ebi, zwana też "krewetką", przetrwała niezmieniona od XVI wieku i stanowi jeden z najpopularniejszych elementów erotycznego repertuaru Kinbaku/Shibari. Wiele starodawnych technik zostało inkorporowanych i są one obecnie wykorzystywane w pracy takich współczesnych artystów jak Nureki Chimuo, Yukimura Haruki i Mai Randa. Historyczny wizerunek wiązania liną, bardzo silnie związany z japońską psychiką jako symbol kary i kontroli, ewoluował, by perfekcyjnie wpasować się i zaistnieć jako symbol wizjonerskich, kapryśnych gier współczesnego sado-maso.



GALERIA
Autor: Absalomie
23-02-2010 01:31:36
wspaniały artykuł!!!
Imię
Email
Komentarz


Wpisz litery, które widzisz na obrazku powyżej.
Pojawiają się tylko litery od A do Z.
Wielkość znaków jest nieistotna.