„Moja nowa kolekcja to modowy wehikuł czasu – do epoki surowego kina noir. Bawię się estetyką ubrań z czarno-białych filmów, kiedy to nie kolor był głównym narzędziem eksponowania sylwetki, a kontrast. Stąd w moich projektach elementy ewidentnie wybijające się – kołnierze uformowane na kształt ludzkich dłoni, poduszki na ramiona widoczne spod przezroczystej bluzki. To one przydają sylwetce charakteru, ale spokojnie – ubrania są wykonane tak, żeby nie torturować noszącego. Asymetrię interpretuję w zmysłowy, kobiecy sposób, przywołując tym samym surrealistyczną modę z lat 20., 30. i 40. ubiegłego wieku” – mówi HIRO Free Helena Lumelsky, najgorętsze w tej chwili nazwisko europejskiej mody. Lumelsky jest absolwentką wydziału projektowania ubioru na Royal Academy w Antwerpii i współautorką obsypanej prestiżowymi branżowymi nagrodami marki Stereotypes. Jesienno-zimową kolekcją debiutuje jako niezależna, samodzielna projektantka. Skąd zainteresowanie modą po drugiej, smutniejszej tronie żelaznej kurtyny? Choć dziś Lumelsky mieszka w Belgii, urodziła się i dorastała w byłym Związku Radzieckim. „Dokładnie w Sewastopolu. Modą zainteresowała mnie dziergająca i wiecznie szyjąca coś mama. Lubiłam, jak się wtedy ubierała, doskonale pamiętam te ciuchy. I stare magazyny modowe z lat 40., 50., 60. – zbierała je latami. Ja zaczęłam szyć dla siebie, mając 14 lat. Poza tym chodziłam do szkoły plastycznej i byłam stażystką w teatrze, gdzie pomagałam garderobianej” – wspomina. Wyjazd do szkoły w Belgii katapultował karierę Lumelsky, zresztą ona sama niespecjalnie entuzjastycznie przygląda się współczesnej moskiewskiej modzie. „Tamtejszym projektantom wciąż daleko do kreowania trendów na międzynarodowych wybiegach. Ich kolekcje są jedynie odpowiedzą na potrzeby i wymagania lokalnych celebrytów. Pewnie upłynie jeszcze sporo czasu, zanim stworzą coś na tyle wiarygodnego i własnego, by wstrząsnęło światową branżą – jak niegdyś udało się to Japończykom i Belgom”. I Helenie Lumelsky.
MAGAZYN / MODA
HELENA LUMELSKY
COŚ WŁASNEGO
Tekst: Angelika Kucińska
2009.12.25
Stylowe, wyraziste, trochę surrealne retro inspirowane klasyką kina. Taką kolekcją Helena Lumelsky, znana do tej pory jako połowa designerskiego duetu
stojącego za odzieżowym szyldem Stereotypes, rozpoczyna działalność w
pojedynkę.
































Nie ma jeszcze żadnych komentarzy...