Współczesny świat kultury europejsko-atlantyckiej co do tej zasady nie ma wątpliwości. Amerykanie, nawet po 32 latach, wysłali do Szwajcarii list gończy za Romanem Polańskim, a Szwajcarzy go zatrzymali. Od razu środowiska filmowe z Polski, Francji, w zasadzie z całej Europy, a także z Hollywood wystąpiły z apelami o jego uwolnienie. Co więcej, polski minister spraw zagranicznych wraz ze swoim francuskim kolegą oficjalnie wystąpili do sekretarz stanu USA, Hillary Clinton, z prośbą o odstąpienie od ekstradycji.
Podniosła się wrzawa domorosłych krytyków. A to, że jest to obrona swojego przez korporacyjne środowisko, a to, że minister Radosław Sikorski i minister Bogdan Zdrojewski, broniąc Polańskiego, złamali zasadę równości wszystkich obywateli. Dla podkreślenia swojego oburzenia przypominali, iż jest on oskarżony o gwałt na 13-letniej dziewczynie. To samo w sobie dawało im w ich przekonaniu wyższość moralną nad osobami mającymi inny pogląd w tej sprawie.
Podniosła się wrzawa domorosłych krytyków. A to, że jest to obrona swojego przez korporacyjne środowisko, a to, że minister Radosław Sikorski i minister Bogdan Zdrojewski, broniąc Polańskiego, złamali zasadę równości wszystkich obywateli. Dla podkreślenia swojego oburzenia przypominali, iż jest on oskarżony o gwałt na 13-letniej dziewczynie. To samo w sobie dawało im w ich przekonaniu wyższość moralną nad osobami mającymi inny pogląd w tej sprawie.
To na czym polega ta zasada równości? Odnosi się ona do traktowania ludzi przez władzę. Sąd, prokurator, wszelkie urzędy i władze publiczne w swoich decyzjach władczych lub wynikających z wolności i praw obywateli nie mogą nikogo dyskryminować w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiegokolwiek powodu. To nie znaczy, że różne środowiska nie mogą bronić ludzi ze względu na ich zasługi. Roman Polański jest wybitnym reżyserem filmowym, jednym z największych w historii kinematografii. Zrozumiałe jest wielkie uznanie dla jego dokonań w tej dziedzinie i naturalne jest podkreślanie tego przez wielu, w szczególności przez filmowców. Chociaż już nazwanie tej wtedy 13-letniej dziewczyny prostytutką lub bagatelizowanie zdarzenia sprzed 32 lat było dysonansem.
Inaczej jest z listem Radosława Sikorskiego do amerykańskiego rządu. Przecież zrobił to jako minister konstytucyjny, czyli władza jak najbardziej. No tak, ale list ten nie miał charakteru władczego. Odnosił się bardziej do świadomości dużej części Polaków i Francuzów, że to nagłe zatrzymanie Polańskiego w Zurychu tuż przed otrzymaniem prestiżowej nagrody filmowej było atakiem na naszą dumę z dokonań absolwenta łódzkiej Szkoły Filmowej i Polaka. Zresztą nie przyniósł żadnego rezultatu. Hillary Clinton odpowiedziała, że to jest sprawa kalifornijskiego wymiaru sprawiedliwości. Swoją drogą, stosując zasadę równości w ochronie polskich obywateli za granicą, taką samą staranność nasza dyplomacja powinna wykazywać w każdej podobnej sytuacji.
Sprawa ekstradycyjna Polańskiego toczy się rytmem zgodnym z prawem szwajcarskim. Polański cały czas przebywa w areszcie. Sąd szwajcarski zgodził się na jego ekstradycję. Przysługuje mu jeszcze odwołanie. A na końcu decyzję podejmie szwajcarska minister sprawiedliwości i policji. Bardzo mądra kobieta.




























Nie ma jeszcze żadnych komentarzy...