Królestwo Wszechwanny

kru

M

R

Mm

Królestwo Wszechwanny Teatr Żydowski fot Marta Kuśmierz

rr

I

 

Tytułową wanną jest łódź wypełniona wodą – statek szaleńców – z rodzinką na pokładzie, której głównym zajęciem jest nienawiść do kuzyna i zakaz wpuszczania go do toalety.

Na wyjątkowy stan wojny wszyscy przyjmują bojowe przydomki, np. Książę Pompa, pogromca lewatywy i Lord Niagary, jego wysokość As A-la-Kutas, czy Księżniczka Sedesu, dolnej klapy sedesowej i strefy spuszczania wody, strażniczka królewskiego odbytu – jej wysokość, Kądziela Fon-Piździela! Pomimo zaawansowanych strategii bojowych i knowania wysiłki bohaterów płoną na panewce, gdyż wszystkim i tak kręci cukierkowa blondyneczka, która pojawia się często, mówi mało, a na imię jej Mawet (śmierć)… Postaciom towarzyszy skromna orkiestra pogrzebowo-weselna, która podąża za nimi i popierduje do dziwnego i szalonego rytmu życia.

Spektakl na podstawie prozy, poezji, skeczy, piosenek izraelskiego skandalisty Hanocha Levina według wyboru Pawła Paszty. Niektóre utwory tego dnia doczekają się swojej światowej prapremiery.

Reżyser Paweł Paszta o spektaklu: To sztuka o miłości i wojnie – dwóch nieuniknionych i zarazem podstawowych elementach życia. Z miłości rodzą się konflikty, z konfliktów wypływają nowe miłości. Każda miłość jednak dąży do rozstania, a każda wieczność wcześniej czy później przegrywa ze śmiercią. Bez miłości i konfliktów nie możemy żyć, jak bez wody. Akcja skupiona jest wokół wanny, a woda z niej używana jest zarówno do mycia, jak i do wojowania. Obowiązuje poetyka karnawału, w której cały porządek świata zostaje odwrócony.

Premiera już 12 grudnia w Teatrze Żydowskim w Warszawie.

Kolejne spektakle odbędą się 13 i 14 grudnia. Na następne przedstawienia możemy się wybrać 23, 24 i 25 stycznia 2015 roku.

Komentarze
Oceń artykuł